Emil Sajfutdinow, Artiom Łaguta i Wadim Tarasienko, pomimo posiadania polskiego obywatelstwa, nie mogą brać udziału w międzynarodowych zawodach żużlowych. Powód? Zawodnicy z Rosji zostali zawieszeni przez wszystkie federacje sportowe w związku z agresją Rosji na Ukrainę.
Wszyscy trzej zawodnicy zdobyli polskie obywatelstwo, co teoretycznie umożliwia im rywalizację na polskich torach. Jednak FIM, międzynarodowa federacja motocykli, nie wydała im licencji, co uniemożliwia im starty w zawodach na arenie międzynarodowej.
Tomasz Suskiewicz, menedżer Sajfutdinowa, wyraził swoje zaniepokojenie sytuacją, podkreślając, że „możesz być Polakiem, ale tak trochę na raty”. Dodał, że mimo posiadania obywatelstwa i licencji, system wyklucza ich z rywalizacji w Złotym Kasku.
W 2026 roku Kacper Woryna zdobył Złoty Kask, co pokazuje, że polski żużel ma wielu utalentowanych zawodników, ale sytuacja Sajfutdinowa i jego kolegów pozostaje niepewna.
Emil Sajfutdinow nie brał udziału w Grand Prix od 2021 roku, co jest wynikiem zawieszenia związanego z konfliktem w Ukrainie. Jego sytuacja jest trudna, a Suskiewicz zauważa, że „Emil nie ma już nadziei. Wydaje mi się, że już nie wróci”.
W 2023 roku Sajfutdinow, Łaguta i Tarasienko zaczęli rywalizować w polskiej lidze z polskimi licencjami, co daje im szansę na powrót do sportu, ale nie na międzynarodową scenę.
Warto zauważyć, że aby wrócić do Grand Prix, potrzebne jest zbudowanie budżetu w wysokości 100 000 euro, co stanowi dodatkowe wyzwanie dla zawodników.
Obserwatorzy sportowi zastanawiają się, co przyniesie przyszłość dla Sajfutdinowa i innych rosyjskich zawodników z polskim obywatelstwem. Sytuacja pozostaje napięta, a szczegóły dotyczące ich przyszłych startów wciąż są niepotwierdzone.




