Aktualności rolnicze i wiadomości z Polski

Sceny na Camp Nou w meczu Barcelony. Gwiazdor wygwizdany. Bez litości
Sport

Camp Nou: Gwizdy dla Frenkiego de Jonga podczas Pucharu Gampera

Prezentacja zawodników i reakcja kibiców

Podczas tegorocznego meczu o Puchar Gampera na Camp Nou, który rozpoczął się po godzinie 20:00, doszło do nieoczekiwanej sytuacji. W trakcie prezentacji poszczególnych zawodników FC Barcelony, którzy będą reprezentować klub w nadchodzącym sezonie pod wodzą trenera Hansi Flicka, holenderski pomocnik Frenkie de Jong został wygwizdany przez kibiców. Prezentacja piłkarzy jest tradycyjnym elementem tego corocznego wydarzenia.

Gdy Frenkie de Jong pojawił się na murawie stadionu, a spiker wyczytał jego nazwisko, trybuny zareagowały głośnymi gwizdami. Taka reakcja fanów była zaskoczeniem dla zawodnika, który z pewnością inaczej wyobrażał sobie powitanie na Camp Nou.

Piłkarze FC Barcelony ustawieni na murawie Camp Nou, w tle trybuny z kibicami i żurawie budowlane.
Piłkarze FC Barcelony ustawieni na murawie Camp Nou, w tle trybuny z kibicami i żurawie budowlane. Credit: sport.interia.pl

Przyczyny niezadowolenia i oświadczenie zawodnika

Wszystko wskazuje na to, że niezadowolenie kibiców FC Barcelony wynika z ich pretensji do Frenkiego de Jonga, dotyczących jego podejścia do pobytu w klubie w ostatnim czasie. Jednym z głównych powodów ma być kwestia leczenia kontuzji, które nękały go w poprzednim sezonie. Dodatkowo, po Mistrzostwach Świata, piłkarz doznał kolejnego urazu, który wykluczył go z gry na kilka miesięcy.

Sytuacja stała się na tyle napięta, że holenderski zawodnik zdecydował się na oficjalne oświadczenie przed kamerami. Frenkie de Jong wyraził swoje frustracje, mówiąc: „Czuję się dobrze, ale mam wrażenie, że wokół mnie jest dużo szumu, mnóstwo fałszywych wiadomości i tym podobnych rzeczy, a to mnie denerwuje. Jestem bardzo wkurzony tą całą sytuacją. Bardzo mnie to wkurza. Bardzo mnie to frustruje, bo najbardziej lubię grać w piłkę nożną, zwłaszcza w Barcelonie i w reprezentacji. Dlatego kiedy jestem kontuzjowany, bardzo mnie to wkurza”. Dodał również, że ma bardzo dobrą relację z trenerem, z którym często rozmawia.

Młody mężczyzna z blond włosami siedzi na sportowym stadionie, ubrany w koszulkę w barwach klubu FC Barcelona, otoczony innymi osobami na trybunie rezerwowych.
Młody mężczyzna z blond włosami siedzi na sportowym stadionie, ubrany w koszulkę w barwach klubu FC Barcelona, otoczony innymi osobami na trybunie rezerwowych. Credit: sport.interia.pl

Mecz o Puchar Gampera i nowi zawodnicy

Puchar Gampera to towarzyski mecz organizowany przez FC Barcelonę od 1966 roku. Jest to hołd dla założyciela, byłego piłkarza i prezydenta klubu, Szwajcara Joana Gampera. Spotkanie to stanowi ostatni sprawdzian dla drużyny przed rozpoczęciem sezonu 2026/2027.

W tegorocznym meczu o Puchar Gampera, FC Barcelona zmierzyła się z egipskim klubem Al-Ahly. Kibice na Camp Nou mieli okazję zobaczyć w akcji nowych zawodników. W składzie na ławce rezerwowych znaleźli się między innymi Anthony Gordon, Karim Adeyemi oraz Jesse Bisiwu.

W wyjściowej jedenastce FC Barcelony na mecz z Al-Ahly znalazł się Hamza Abdelkarim, który został pozyskany właśnie z egipskiego klubu. Miał on pełnić obowiązki snajpera w starciu ze swoją byłą drużyną. Skład FC Barcelony na ten sparing obejmował również zawodników takich jak J. Garcia, Kounde, E. Garcia, Martin, Balde, Bernal, Espart, Yamal, Lopez i Raphinha.

Piłkarz w pomarańczowej koszulce z numerem 21 i opaską kapitana stoi na murawie stadionu podczas meczu, w tle rozmyte sylwetki kibiców.
Piłkarz w pomarańczowej koszulce z numerem 21 i opaską kapitana stoi na murawie stadionu podczas meczu, w tle rozmyte sylwetki kibiców. Credit: sport.interia.pl

Fani liczyli również na debiut Rodriego, świeżo upieczonego mistrza świata, który został ogłoszony najnowszym nabytkiem Barcelony. Jednakże, zgodnie z informacjami z oficjalnej strony klubu, Rodri nie był jeszcze gotowy do gry po transferze z Manchesteru City. Mimo to, miał on cieszyć się ciepłym przyjęciem ze strony fanów na Camp Nou.

Source: sport.interia.pl