Aktualności rolnicze i wiadomości z Polski

Grad goli w Lidze Mistrzów, zespół Polaka rozbity. Co za wieczór
Sport

Liga Mistrzów: Sabah Baku z Polakiem rozbity na Old Trafford

Debiut Puchacza w Lidze Mistrzów

W czwartkowy wieczór zakończyła się pierwsza kolejka fazy ligowej Ligi Mistrzów, a jednym z najbardziej obserwowanych spotkań było starcie Manchesteru United z Sabah Baku na Old Trafford. W barwach azerskiego zespołu zadebiutował polski reprezentant Tymoteusz Puchacz. Dla obrońcy był to pierwszy występ w tych rozgrywkach, który nastąpił po tym, jak Sabah Baku zdobył mistrzostwo kraju i przebrnął przez eliminacje Ligi Mistrzów 2026/2027. Mimo osobistego osiągnięcia, jakim był debiut na tak prestiżowym stadionie, drużyna Puchacza nie miała powodów do zadowolenia, przegrywając spotkanie 0:4.

Tymoteusz Puchacz, który znalazł się w podstawowym składzie gości, był aktywny na boisku, dryblował i wykonywał rzuty rożne. Jednakże, to rywale z Manchesteru United zdominowali przebieg meczu. Gospodarze szybko przejęli kontrolę nad grą, a jeszcze przed przerwą trzykrotnie pokonali bramkarza Sabah Baku.

Dominacja Manchesteru United

Pierwsza bramka padła w 27. minucie, kiedy to Matheus Cunha otworzył wynik spotkania. Chwilę później, w 42. minucie, Bruno Fernandes podwyższył prowadzenie, a tuż przed przerwą, w 45. minucie, Benjamin Šeško strzelił trzeciego gola dla Manchesteru United. Do przerwy wynik wynosił 3:0 na korzyść gospodarzy, co było rezultatem zasłużonym, biorąc pod uwagę ich ofensywną grę po pierwszym trafieniu.

Druga połowa rozpoczęła się w spokojniejszym tempie. W pierwszych 20 minutach drugiej części gry, jednym z nielicznych akcentów ofensywnych Sabah Baku był groźny strzał z rzutu wolnego wykonany przez Tymoteusza Puchacza, który jednak nie zakończył się bramką. Kilka minut po tej próbie, Manchester United ponownie zaatakował. Wynik na 4:0 ustalił Lisandro Martinez, który trafił do siatki po dobrze rozegranym rzucie wolnym. Bramkarz United skutecznie interweniował w końcówce meczu, odpierając próby ofensywy Sabah Baku.

Bryan Mbeumo i Tymoteusz Puchacz
Bryan Mbeumo i Tymoteusz Puchacz Credit: sport.interia.pl

Inne wyniki pierwszej kolejki Ligi Mistrzów

W innych spotkaniach pierwszej kolejki Ligi Mistrzów również nie brakowało emocji. W Stambule, Fenerbahce, po 18 latach przerwy, wróciło do rozgrywek i zremisowało z Romą 1:1. Goście objęli prowadzenie w 39. minucie po golu Bryana Cristante, ale już dwie minuty po przerwie wyrównał Archie Brown. Fenerbahce było bliskie zwycięstwa, jednak w końcówce Nathan Ake trafił z rzutu wolnego w słupek.

Remisem 1:1 zakończyło się również starcie PSV Eindhoven z Szachtarem Donieck. Ukraińcy wyszli na prowadzenie w doliczonym czasie pierwszej połowy dzięki bramce Gleikera Mendozy, której sytuacja była analizowana przez VAR. PSV odpowiedziało błyskawicznie po przerwie, kiedy to w 47. minucie Sergino Dest trafił do siatki. Gospodarzom nie udało się jednak zdobyć drugiej bramki.

Zwycięstwo odniosła Bayern Monachium, która pokonała Bodø/Glimt 5:0. Po bezbramkowej pierwszej połowie, Bawarczycy szybko rozstrzygnęli mecz po przerwie. W 47. minucie Jamal Musiala otworzył wynik, a w 60. minucie Harry Kane podwyższył prowadzenie. Kolejne gole zdobyli Alphonso Davies oraz Michael Olise, który dwukrotnie trafił do siatki.

Historyczne zwycięstwo odnotowało Como, debiutant w Lidze Mistrzów, który rozbił RB Lipsk 4:1. Bramki dla zespołu Cesca Fabregasa strzelili Martin Baturina, Anastasios Douvikas, Assane Diao i Máximo Perrone. Jedyne trafienie dla Lipska zaliczył Maksimović.

W Pradze, Slavia przegrała z Lens 2:3. Gospodarze musieli grać w osłabieniu po czerwonej kartce dla Konečnego. Mimo to, Danijel Šturm popisał się kapitalnym strzałem z dystansu. Goście odpowiedzieli trafieniem Abdallaha Simy. Šturm ponownie dał prowadzenie Slavii, jednak francuski zespół nie poddał się. W końcowych minutach dwa gole dla Lens strzelili Florian Thauvin oraz Ruben Aguilar, który ustalił wynik. W podstawowym składzie Slavii wystąpił również Polak, Oskar Kubiak.

Po pierwszej kolejce Paris Saint-Germain pozostaje liderem, a Bayern Monachium uplasował się tuż za francuskim klubem. Wysoko w tabeli po swojej wygranej jest także Manchester United.

Source: przegladsportowy.onet.pl