W meczu pomiędzy Chicago Fire a Orlando City, który zakończył się wynikiem 2:1 dla drużyny z Chicago, kluczową rolę odegrał Robert Lewandowski. Spotkanie, rozegrane w Orlando, zostało przerwane na blisko dwie godziny z powodu burzy.
Chicago Fire objęło prowadzenie w 4. minucie dzięki asyście debiutującego w MLS Davida Poreby i bramce Puso Dithejane. Mimo wczesnego prowadzenia, mecz został wstrzymany z powodu wyładowań atmosferycznych nad stadionem. Po wznowieniu gry, Orlando City zdołało wyrównać w 52. minucie po golu Davida Brekalo, który wykorzystał dośrodkowanie Antoine’a Griezmanna z rzutu rożnego.
Kluczowe momenty i bohaterowie meczu
Po wyrównaniu, Chicago Fire przeprowadziło trzy zmiany, wprowadzając Robina Loda, Marena Haile-Selassie oraz Viktora Radojevicia. W 66. minucie Robert Lewandowski został nieprzepisowo zatrzymany w polu karnym przez Robina Janssona, co skutkowało rzutem karnym. Polski napastnik pewnie wykorzystał jedenastkę, ponownie wyprowadzając swoją drużynę na prowadzenie.
Dla Chicago Fire było to szóste zwycięstwo z rzędu. Zespół prowadzony przez Gregga Berhaltera, po słabym początku sezonu po przerwie na mundial, odnotowuje serię zwycięstw w sierpniu, wygrywając wszystkie pięć spotkań w tym miesiącu. Lewandowski ma na swoim koncie trzy trafienia w tych meczach.
Współpraca z Lewandowskim jest doceniana przez kolegów z drużyny. Puso Dithejane, który zdobył pierwszą bramkę w meczu i został uznany za najlepszego zawodnika spotkania, wypowiedział się o polskim napastniku w samych superlatywach. Stwierdził, że Lewandowski pomaga mu w wykańczaniu akcji i tworzeniu przestrzeni w polu karnym, nazywając go „legendą”, od której można się uczyć.

Rywalizacja Lewandowski kontra Griezmann
Mecz był również okazją do bezpośredniego starcia Roberta Lewandowskiego z Antoine’em Griezmannem, francuskim mistrzem świata z 2018 roku, który również dołączył do MLS, zasilając szeregi Orlando City. Przed meczem, osoby odpowiedzialne za marketing w MLS wykorzystywały tę rywalizację do promocji spotkania.
Wcześniejsze porównania dotyczyły prezentacji obu zawodników w MLS oraz ich debiutów. Początkowo Griezmann miał lepsze statystyki, ale w kolejnych meczach to Lewandowski i jego koledzy z Chicago Fire spisywali się lepiej. Przed tym meczem Lewandowski miał minimalnie lepsze statystyki, z trzema golami w porównaniu do dwóch goli i jednej asysty Griezmanna.
W 77. minucie Griezmann miał szansę na wyrównanie, ale jego strzał, mimo że znalazł się w dogodnej sytuacji, chybił. Kilka minut później Lewandowski opuścił boisko, zastąpiony przez Samuela Rogersa. Wynik meczu nie uległ już zmianie, między innymi dzięki interwencjom bramkarza Chrisa Brady’ego, który obronił strzał Marco Pasalicia pod koniec spotkania.
Następne spotkanie Chicago Fire rozegra w nocy z soboty na niedzielę, a ich rywalem będzie New York Red Bulls.
Source: sport.interia.pl




