Aktualności rolnicze i wiadomości z Polski

Iga Świątek uciekła z samego piekła w US Open. 0:3. Można nie dowierzać - Przegląd Sportowy
Sport

US Open: Iga Świątek w 1/8 finału po horrorze! Obroniła trzy piłki setowe

Iga Świątek, rozstawiona z numerem ósmym, zapewniła sobie awans do czwartej rundy US Open po zwycięstwie nad Marie Bouzkovą (25) w zaciętym meczu, który zakończył się wynikiem 7:6(3), 7:6(3). Spotkanie trwało dwie godziny i 27 minut, a Polka musiała wykazać się niezwykłą odpornością, broniąc trzech piłek setowych w drugiej partii.

Mecz trzeciej rundy był dla Świątek najtrudniejszym wyzwaniem w tegorocznym turnieju. Bouzkova, zajmująca 26. miejsce w rankingu WTA, postawiła Polce bardzo trudne warunki, zmuszając ją do gry na najwyższym poziomie intensywności od pierwszej do ostatniej piłki. Pomimo początkowych problemów i utraty serwisu, Świątek zdołała odwrócić losy obu setów, wygrywając je w tie-breakach.

Zacięta walka w pierwszym secie

Początek meczu był pełen przełamań. Świątek, prowadząc 40:0 w pierwszym gemie, straciła pięć kolejnych punktów, co doprowadziło do pierwszego przełamania w meczu na korzyść Bouzkovej. Był to jednocześnie pierwszy stracony serwis Polki w całym turnieju. Świątek szybko zareagowała, odrabiając stratę w drugim gemie, doprowadzając do remisu 1:1. Chwilę później obie tenisistki ponownie miały problemy z utrzymaniem własnego podania, co skutkowało kolejnymi przełamaniami.

Od stanu 2:2 gra serwisowa obu zawodniczek ustabilizowała się. Żadna z tenisistek nie dopuściła już rywalki do break pointa, a Świątek regularnie wychodziła na prowadzenie, na co Czeszka za każdym razem odpowiadała wyrównaniem. Przy wyniku 5:5 Bouzkova wypracowała trzy break pointy i wykorzystała ostatni, obejmując prowadzenie 6:5. Świątek jednak odpowiedziała najlepiej, jak mogła, doprowadzając do tie-breaka, w którym od początku przejęła inicjatywę i wygrała pewnie 7-3.

Iga Świątek
Iga Świątek Credit: przegladsportowy.onet.pl

Dramatyczny przebieg drugiej partii

Drugi set rozpoczął się fatalnie dla Świątek, która przegrała trzy gemy z rzędu. Była triumfatorka US Open szybko jednak odzyskała rytm, wygrywając własne podanie do zera, a następnie przełamując Czeszkę, zmniejszając stratę do 2:3. Radość trwała krótko, gdyż Bouzkova natychmiast odpowiedziała przełamaniem powrotnym.

Polka nie zamierzała odpuszczać. W siódmym gemie ponownie mocno nacisnęła na serwis przeciwniczki, wypracowując dwa break pointy i wykorzystując drugi z nich. Chwilę później prowadziła przy swoim podaniu 40:0, ale pozwoliła rywalce wrócić do gema. Ostatecznie to ona okazała się lepsza, wyrównując na 4:4. Następnie Bouzkova utrzymała podanie i ponownie wyszła na prowadzenie. Świątek znalazła się pod presją, ale odpowiedziała, oddając rywalce tylko jeden punkt. Po wyrównaniu z jej ust wydobyła się głośna „jazda”.

W kluczowym momencie, przy stanie 5:6, Świątek musiała bronić aż trzech piłek setowych. Dwa pierwsze setbole oddaliła bekhendem, a przy trzecim popisała się ryzykowną, ale udaną akcją przy siatce, doprowadzając do kolejnego tie-breaka. Podobnie jak w pierwszym secie, również w drugim, finałową odsłonę rywalizacji zdecydowanie lepiej rozegrała Świątek, wygrywając 7-3. Po ostatniej piłce meczu, trwającego dwie godziny i 27 minut, była liderka rankingu WTA eksplodowała z radości.

Kolejne wyzwanie w drodze do ćwierćfinału

Dla Świątek było to czwarte zwycięstwo nad Bouzkovą w czwartej konfrontacji. W 1/8 finału Polka zmierzy się z Qinwen Zheng. Z Chinką Polka ma bilans, a jedyną porażkę poniosła w półfinale igrzysk olimpijskich w 2024 roku. Zheng, która musiała przebijać się przez kwalifikacje, pokazała swoją determinację w poprzednim meczu z Madison Keys, odrabiając straty od stanu 0:5 w decydującym setach i wygrywając 1:6, 7:6, 7:5.

Mecz z Zheng będzie kolejnym poważnym testem dla Świątek w drodze do ćwierćfinału US Open.

Source: przegladsportowy.onet.pl