Aktualności rolnicze i wiadomości z Polski

Kłopoty Lecha! Musiał lądować w Norwegii. Co z meczem?
Sport

Lech Poznań nie dotarł na Wyspy Owcze, samolot wylądował w Norwegii

Drużyna Lecha Poznań napotkała na poważne trudności w dotarciu na Wyspy Owcze na mecz rewanżowy w ramach III rundy eliminacji Ligi Europy przeciwko KI Klaksvik. Samolot z piłkarzami musiał awaryjnie lądować w Bergen w Norwegii z powodu złych warunków pogodowych w miejscu docelowym.

Pierwotnie wylot zespołu zaplanowano na środę, jednak gęsta mgła nad lotniskiem w Tórshavn uniemożliwiła start. Podróż przełożono na czwartek. Mimo to, maszyna, która wystartowała z Poznania w czwartek rano, nie otrzymała zgody na lądowanie na Wyspach Owczych, gdy znajdowała się na wysokości Norwegii. Pilot zmienił kierunek lotu, a samolot ostatecznie wylądował w Bergen.

Problemy z podróżą i reakcja klubu

Sytuacja z lotem wzbudziła duże zainteresowanie. W pewnym momencie trasę samolotu śledziło na żywo prawie 17 tysięcy internautów na platformie flightradar24.com, co uczyniło go najpopularniejszym lotem w serwisie. Po przymusowym lądowaniu w Bergen, Lech Poznań wydał oficjalny komunikat.

W oświadczeniu klub poinformował, że panujące warunki atmosferyczne na Wyspach Owczych uniemożliwiły lądowanie w Vágar. Zespół został przekierowany do Bergen, gdzie oczekuje na dalsze decyzje dotyczące podróży. Lech Poznań pozostaje w kontakcie z UEFA w sprawie dokładnej godziny i terminu rozegrania meczu.

Fot. flightradar24.com
Fot. flightradar24.com Credit: sportowefakty.wp.pl

Możliwe scenariusze i regulacje UEFA

Mecz, który miał się odbyć w czwartek o godzinie 19:30, stanął pod znakiem zapytania. Rozważane są dwa główne scenariusze: przełożenie spotkania na inny termin, na przykład na piątek, lub przyznanie walkowera na korzyść gospodarzy. Ta druga opcja byłaby niekorzystna dla Lecha Poznań, który wygrał pierwsze spotkanie 1:0.

W czwartek odbyło się spotkanie techniczne UEFA, jednak nie podjęto na nim decyzji o przełożeniu meczu, co oznacza, że sytuacja jest nadal otwarta. Prawnik Bartłomiej Gawrecki przedstawił analizę regulaminu Ligi Europy, wskazując, że w przypadku Lecha nie można automatycznie zakładać ani przełożenia meczu, ani walkowera.

Artykuł 29.01 regulaminu Ligi Europy przewiduje możliwość orzeczenia walkowera, jeśli klub odmawia gry lub jest odpowiedzialny za to, że mecz się nie odbył. Z drugiej strony, Lech może argumentować, że podróż została zaplanowana zgodnie z artykułem 48.01, który nakazuje zorganizowanie wyjazdu tak, aby drużyna dotarła na miejsce najpóźniej wieczorem poprzedzającym mecz.

Sytuację komplikuje fakt, że Lech Poznań był świadomy trudnych warunków pogodowych na Wyspach Owczych. Wcześniej sugerowano nawet wylot we wtorek, na co zdecydowała się drużyna Lugano. Lech jednak pozostał przy standardowym terminie środowym. W przeszłości zdarzały się przypadki, gdy obiektywne przeszkody w podróży nie uchroniły drużyny przed walkowerem, jak w meczu SzwajcariaUkraina w Lidze Narodów w 2020 roku, czy w futsalowym spotkaniu UkrainaAlbania w 2021 roku. Ostateczna decyzja w sprawie meczu należy do UEFA.

Source: sportowefakty.wp.pl