Reprezentacja Polski w siatkówce kobiet zmierzyła się z wyzwaniami podczas Mistrzostw Europy 2026, szczególnie w kontekście stanu zdrowia kapitan drużyny. Aleksandra Szczygłowska nie mogła wystąpić w meczu przeciwko Łotwie z powodu problemów żołądkowych, co potwierdził selekcjoner Stefano Lavarini. Jej absencja była odczuwalna, choć drużyna ostatecznie pokonała Łotwę 3:1.
Informacja o niedyspozycji Szczygłowskiej pojawiła się na dwie godziny przed spotkaniem z Łotwą. Oficjalny komunikat Polskiego Związku Piłki Siatkowej mówił o „problemach zdrowotnych”, jednak Lavarini doprecyzował, że chodzi o dolegliwości żołądkowe. Kapitan drużyny pozostała w hotelu w Stambule, podczas gdy reszta zespołu udała się na halę Sinan Erdem.
Wpływ absencji kapitan na grę
Brak Aleksandry Szczygłowskiej, która jest kluczową zawodniczką i motywatorką na boisku, mógł wpłynąć na postawę zespołu. Jej rolę kapitan przejęła atakująca Magdalena Stysiak. Mimo zwycięstwa nad Łotwą, polskie siatkarki miały trudności, zwłaszcza w trzecim secie, gdzie musiały odrabiać ośmiopunktową stratę. Justyna Łysiak zastąpiła Szczygłowską w podstawowym składzie, dowiadując się o tym rano w dniu meczu.
Asystentka selekcjonera, Agnieszka Rabka, uspokajała przed meczem, że sytuacja Szczygłowskiej „nie jest aż tak zła”, a zawodniczka pozostaje pod opieką fizjoterapeutki. Mimo to, Lavarini nie był w stanie określić, kiedy kapitan będzie gotowa do powrotu na boisko, co budzi niepewność przed kolejnymi spotkaniami.
Mecz z Łotwą ujawnił pewne niedoskonałości w grze Biało-Czerwonych. W pierwszym secie pojawiły się nerwowe zagrania i niedokładności, a drużyna roztrwoniła przewagę z 13:7 na 14:15. Podobne problemy z utrzymaniem przewagi wystąpiły w drugim secie, który zakończył się porażką. Decyzje trenera Laviniego, takie jak wprowadzenie Magdaleny Stysiak na ostatnią akcję seta po tym, jak całą partię spędziła na ławce, były kwestionowane. Krytykowano również brak szybkiej reakcji trenera na problemy z przyjęciem w trzecim secie, kiedy to zawodniczki traciły punkty z powodu fatalnego odbioru zagrywki i ataku z lewego skrzydła.
Mimo tych trudności, Polska ma na koncie komplet punktów po dwóch meczach fazy grupowej. Zwycięstwo nad Węgierkami 3:0 i nad Łotwą 3:1 pozwoliło drużynie utrzymać dobrą pozycję w tabeli. Siatkarki podkreślają, że muszą wyciągnąć wnioski z popełnionych błędów, zwłaszcza tych w łatwych sytuacjach. Martyna Czyrniańska, zawodniczka Polski, zaznaczyła, że drużyna popełniła za dużo błędów i musi skupić się na kolejnym meczu.
Przed kolejnym wyzwaniem
Kolejnym rywalem Polski będzie Słowenia, która pokazała się z dobrej strony w turnieju. Słowenki niespodziewanie pokonały Niemki 3:0 i stoczyły zacięty bój z Turcją, przegrywając 1:3. Czyrniańska wyraziła nadzieję, że forma drużyny będzie rosła z każdym meczem i że spotkanie ze Słowenią będzie okazją do zaprezentowania „swojej siatkówki”.
Mecz Polska – Słowenia odbędzie się we wtorek o godzinie 18:00 czasu polskiego. Transmisje z meczów Mistrzostw Europy siatkarek dostępne są na antenach Polsatu Sport i na Polsat Box Go.

Przedmeczowe studio przed spotkaniem Polska – Słowenia rozpocznie się o godzinie 16:30.
Source: sport.interia.pl




