Aktualności rolnicze i wiadomości z Polski

Tak mistrz świata zmienił Górnika Zabrze. "Nie są hegemonem. Jeszcze"
Sport

Zabrze: Górnik przygotowuje się na rewanż z Ferencvarosem w eliminacjach Ligi Europy

Górnik Zabrze przed kluczowym rewanżem

Górnik Zabrze zmierzy się w czwartek z Ferencvarosem Budapeszt w rewanżowym spotkaniu eliminacji Ligi Europy. Pierwszy mecz zakończył się porażką polskiej drużyny 0:1. Trener Michal Gasparik podkreśla, że to spotkanie będzie sprawdzianem gotowości jego zespołu do gry na europejskim poziomie. Były zawodnik Górnika, Rafał Wolsztyński, uważa, że drużyna ma potencjał, aby szybko odrobić straty i awansować do kolejnej rundy.

Wolsztyński wspomina swój jedyny występ w europejskich pucharach z Górnikiem, który zbiegł się z okresem awansu do Ekstraklasy i natychmiastowej kwalifikacji do rozgrywek europejskich. Podkreśla, że obecna sytuacja klubu jest jeszcze lepsza, a zespół stoi przed szansą na osiągnięcie sukcesu. Mimo trudnego przeciwnika, jakim jest Ferencvaros, nadzieje na korzystny wynik są duże.

Wcześniejsze spotkania z Fenerbahce Stambuł pokazały, że Górnik potrafi stawić czoła faworytom, mimo że był skazywany na porażkę. Wolsztyński wyrażał nadzieję na dogrywkę w Zabrzu w tamtym dwumeczu, jednak ostatecznie do niej nie doszło. Teraz, grając rewanż u siebie, Górnik ma szansę na zdobycie bramki, co mogłoby odmienić losy rywalizacji.

Trener Gasparik jest znany z tego, że dokładnie przygotowuje się pod każdego rywala. Wolsztyński wierzy, że szkoleniowiec wymyśli skuteczną strategię na Ferencvaros, która pozwoli na zdobycie gola i korzystne ułożenie wyniku. W pierwszym meczu, choć Ferencvaros częściej utrzymywał się przy piłce i stworzył więcej okazji, Górnik również miał swoje szanse. Zwycięstwo w Ekstraklasie nad Radomiakiem powinno być pozytywnym bodźcem przed nadchodzącym rewanżem, a poprawa skuteczności może okazać się kluczowa.

Lukas Podolski oddaje strzał w zielono-białym stroju, obrońca w czarnym i bramkarz podczas akcji na boisku, w rogu portret sędziego.
Lukas Podolski oddaje strzał w zielono-białym stroju, obrońca w czarnym i bramkarz podczas akcji na boisku, w rogu portret sędziego. Credit: sport.interia.pl

Wpływ Lukasa Podolskiego i rozwój klubu

Przejęcie Górnika przez Lukasa Podolskiego po wielu miesiącach negocjacji jest postrzegane jako krok, który wprowadza klub na wyższy poziom. Wolsztyński ma wrażenie, że w końcu odpowiednie osoby zajmują właściwe stanowiska, a każdy wie, co ma robić. Kompetentne osoby, od Podolskiego, przez prezesa, dyrektora sportowego, sztab trenerski, aż po piłkarzy, mają wnosić nową jakość do funkcjonowania klubu.

Sportowa postawa Górnika oraz cała otoczka wokół klubu nie są przypadkiem. Obecność tak znanej osoby jak Podolski w klubie jest postrzegana jako wielka wartość. Choć nie zna się on na wszystkim, jego doświadczenie z wielu zespołów pozwala mu na efektywne dzielenie zadań. Przykładem jest rozwój komunikacji i mediów społecznościowych, gdzie zamiast jednej osoby, obecnie pracuje cały zespół. Wolsztyński podkreśla, że od jego czasów Górnik znacznie się rozwinął, co jest efektem mądrego podejścia do zarządzania i powierzania zadań specjalistom.

Klub wydaje się być na dobrej drodze do powrotu na europejskie salony. Obecne występy w europejskich pucharach są traktowane jako przedsmak tego, co Górnik chciałby osiągać w każdym sezonie. Apetyty na regularną grę w europejskich rozgrywkach i kwalifikację do fazy ligowej są duże. Mimo że Górnik nie jest hegemonem finansowym, buduje swoją markę, ma na to pomysł i potrafi znajdować nieoczywistych piłkarzy, na których może zarobić. Oczekuje się, że budżet klubu będzie rósł, a wzmocnienia będą dokonywane w przemyślany sposób, co pozwoli na walkę o najwyższe cele w Ekstraklasie i regularną grę w europejskich pucharach.

Oczekiwania trenera i zmiany w składzie

Trener Michal Gasparik po pierwszym meczu z Ferencvarosem odczuwał niedosyt, mimo że jego drużyna potrafiła zagrozić Węgrom. Słowacki szkoleniowiec dostrzega wiele mankamentów w grze swojego zespołu, mimo solidnej postawy. Gasparik przyznał, że Ferencvaros to bardzo mocny zespół, który uniemożliwił Górnikowi zagranie w zamierzony sposób. Wyraził jednak wiarę, że u siebie zespół zaprezentuje się z lepszej strony, gdyż kilku zawodników zagrało poniżej swoich możliwości.

Mecz z Ferencvarosem ma pokazać, czy Górnik jest gotowy na grę w fazie ligowej i czy potrafi wejść na wyższy poziom. Gasparik podkreślił, że na własnym stadionie drużyna musi zagrać inaczej, a zawodnicy wiedzą, jak chcą grać. Wcześniejsza porażka z Fenerbahce w eliminacjach Ligi Mistrzów pozostawiła dobre wrażenie, ale tam Górnik nie czuł presji, gdyż faworytem była drużyna z Turcji. Teraz sytuacja jest inna, a zadaniem Górnika jest walka o awans.

W weekend poprzedzający rewanż, Ferencvaros rozegrał mecz towarzyski z Realem Madryt, w którym trener Węgrów dokonał wielu zmian. Michal Gasparik nie skupiał się na tym spotkaniu, ponieważ w tym samym czasie Górnik rozgrywał mecz ligowy z Radomiakiem Radom. W tym meczu słowacki trener dał szansę kilku nowym zawodnikom, a wyróżnili się Peter Federico, zdobywca dwóch bramek, oraz Kacper Urbański, który również trafił do siatki.

Gasparik zaznaczył, że zmienił jedenastkę na mecz z Radomiakiem, aby nowi zawodnicy mogli zagrać, ponieważ będą oni bardzo potrzebni w rewanżu. Peter Federico już pokazał swoją jakość, a z czasem ma grać jeszcze lepiej, mimo że nie jest jeszcze gotowy na pełne 90 minut. Trener zapowiedział, że pierwsza jedenastka na rewanż będzie inna niż w meczu z Radomiakiem i inna niż w pierwszym spotkaniu z Ferencvarosem. Pierwszy gwizdek rewanżu z Ferencvarosem zaplanowano na godzinę 19:00.

Source: sport.interia.pl