Aktualności rolnicze i wiadomości z Polski

Męczarnie Huberta Hurkacza i bolesny finał! To koniec marzeń
Sport

Cincinnati: Hubert Hurkacz żegna się z turniejem po meczu z Tommym Paulem

Początek turnieju i rywalizacja z Tommym Paulem

Hubert Hurkacz zakończył swój udział w turnieju w Cincinnati, przegrywając z Tommym Paulem. Mecz, który odbył się w ramach drugiej rundy, zakończył się wynikiem 6:4, 6:7 (3:7), 6:3 na korzyść amerykańskiego tenisisty. Rywalizacja była zacięta, a szczególnie emocjonujący okazał się tie-break w drugim secie.

Przed tym spotkaniem, Tommy Paul zajmował 24. miejsce w rankingu ATP, podczas gdy Hubert Hurkacz plasował się na 69. pozycji. Mimo różnicy w rankingach, obaj zawodnicy mieli świadomość, że ich dotychczasowe pojedynki były wyrównane. Wcześniej w tym roku Hurkacz pokonał Paula na Wimbledonie.

W pierwszej rundzie turnieju w Cincinnati, Hubert Hurkacz miał początkowo zmierzyć się z Corentinem Moutetem. Francuz jednak wycofał się z turnieju, a jego miejsce zajął Sho Shimabukuro. Hurkacz pewnie zwyciężył w tym meczu, potrzebując zaledwie godziny i 15 minut, aby pokonać Japończyka 6:2, 6:4.

W premierowej partii spotkania z Shimabukuro, Hurkacz przełamał rywala już na samym początku i skutecznie serwował, co pozwoliło mu wygrać seta 6:2. W drugim secie, przy prowadzeniu 1:0, Shimabukuro miał dwie szanse na przełamanie, ale Hurkacz obronił się trzema asami serwisowymi. Następnie Polak zanotował przełamanie, utrzymując korzystny rezultat i awansując do drugiej rundy.

Przebieg meczu z Paulem

Mecz z Tommym Paulem rozpoczął się od mocnego akcentu ze strony Huberta Hurkacza. Polak musiał bronić dwóch break pointów już w pierwszym gemie, ale zachował spokój i utrzymał podanie dzięki dobrej grze przy siatce. Niedługo później został jednak przełamany, co dało Amerykaninowi prowadzenie 2:1. Od tego momentu Hurkacz musiał gonić wynik. Obaj tenisiści pewnie wygrywali swoje gemy serwisowe.

W końcówce pierwszego seta gra była bardziej wyrównana, ale Hurkaczowi uciekła szansa na przełamanie. Paul dobrze poradził sobie przy siatce, zamykając seta wynikiem 6:4. Druga partia od początku była bardzo wyrównana. Obaj tenisiści wygrywali gemy przy swoim serwisie, choć dwa z nich kończyły się nerwową grą na przewagi. Zarówno Hurkacz, jak i Paul byli bliscy przełamania, ale wynik cały czas oscylował wokół remisu, prowadząc do tie-breaka przy stanie 6:6.

W tie-breaku Hurkacz szybko wyszedł na prowadzenie 3:0, co postawiło go w lepszej pozycji. Amerykanin nie mógł się do niego zbliżyć, a szczególnie skuteczną bronią okazał się serwis Polaka. Dzięki temu Hurkacz wygrał tie-break 7:3, zapewniając sobie grę w trzecim secie. Początek trzeciej partii był niemal kopią drugiej. Żaden z tenisistów nie zamierzał oddawać pola rywalowi, wykorzystując swój serwis. Szczególnie efektownie wyglądało to u Hurkacza, który popisywał się kolejnymi asami serwisowymi.

Kluczowym momentem spotkania był ósmy gem, kiedy to Hurkacz został przełamany, a Paul wyszedł na prowadzenie 5:3. Amerykanin następnie wykorzystał swój serwis, wygrywając trzeciego seta 6:3 i eliminując Polaka z turnieju w Cincinnati.

Kontekst i dalsze plany

Dyspozycja Huberta Hurkacza przed turniejem była pewną niewiadomą, ponieważ polski tenisista znajdował się na etapie odbudowywania swojej pozycji po poważnej kontuzji. Turniej w Cincinnati był dla niego ważnym sprawdzianem w powrocie do pełnej formy.

Mecz HurkaczPaul był transmitowany w Polsacie Sport 1, Polsacie Sport Premium 1 oraz na platformie Polsat Box Go. Spotkanie miało rozpocząć się około godziny 21:00 polskiego czasu 15 sierpnia, jednak z powodu warunków atmosferycznych start meczu został przesunięty na późniejszą godzinę, co najmniej do 23:00.

Bezpośredni bilans pojedynków między Hurkaczem a Paulem w głównym cyklu ATP wynosił 3-2 na korzyść Amerykanina przed tym meczem. Po raz ostatni zmierzyli się w trzeciej rundzie tegorocznego Wimbledonu, gdzie Polak zwyciężył w czterech setach.

Mimo porażki, Hubert Hurkacz pokazał zaciętą walkę, zwłaszcza w drugim secie, co świadczy o jego determinacji w powrocie do czołówki. Jego występ w Cincinnati, choć zakończony na drugiej rundzie, był częścią procesu odbudowy po kontuzji.

Source: przegladsportowy.onet.pl