Analiza meczu Igi Świątek na US Open
Mecz Igi Świątek z Qinwen Zheng w US Open wywołał wiele emocji. Redaktor naczelny magazynu „Tenisklub” podkreślił, jak szybko sytuacja na korcie może się zmienić. Świątek kontrolowała przebieg spotkania przez pewien czas, ale wysoka przewaga nie wystarczyła do wygrania seta.
Zdaniem Romera, kluczową rolę odegrała sfera mentalna. Ocenił, że to właśnie aspekt psychiczny zadecydował o porażce Świątek. Podkreślił, że choć potrzebne są świetnie przygotowane nogi i perfekcyjna ręka, ostatecznie to „głowa” decyduje o wyniku.
Wsparcie po porażce i rola ojca
Po porażce w US Open, Iga Świątek przestrzegała przed szukaniem głębszych teorii. Romer odrzucił sugestie, że najlepszy okres w karierze Świątek jest już za nią, przypominając o jej osiągnięciach i zaznaczając, że podobne trudności przechodziły wcześniej inne wybitne tenisistki. Stwierdził, że jest ona zbyt wielką sportsmenką, aby mówić o końcu jej kariery.
Według Romera, Świątek potrzebuje teraz spokoju i opinii osoby, której bezwarunkowo ufa. Wskazał, że jedyną osobą, która może jej pomóc w tej sytuacji, jest jej ojciec, Tomasz Świątek. Podkreślił, że to właśnie on pomagał jej przez wiele lat i ma u niej autorytet, a także zna ją na tyle dobrze, by doradzić.
Romer nie przesądza, czy Świątek powróci do dominacji znanej z 2022 roku, kiedy to zanotowała serię 37 zwycięstw. Jest jednak przekonany, że Polka utrzyma się w światowej czołówce i ma przed sobą jeszcze wiele sukcesów.
Trudności i frustracje na korcie
W meczu z Qinwen Zheng, Iga Świątek miała zaledwie 41,4 proc. skuteczności pierwszego serwisu. Qinwen Zheng popełniła 17 niewymuszonych błędów, co było o 11 mniej niż jej polska rywalka. Świątek po raz pierwszy w karierze przegrała seta, prowadząc w nim 5:0.
Wspomniano również o meczach, w których widz czuje się torturowany, gdy mistrzyni, za którą kibicuje, wydaje się robić wszystko, by jego życzenia nie spełniły się. Zauważono, że Iga Świątek usunęła się z drogi Jeleny Rybakiny, która jest obecnie uznawana za najlepszą tenisistkę świata. Polka pokonała Rybakinę dwukrotnie: w finale w Toronto i w ćwierćfinale w Cincinnati.

Autor tekstu wyraził frustrację po ostatniej wymianie, nie mogąc pojąć, co się stało. Przypomniał sobie finał Wimbledonu sprzed roku, gdzie Świątek pokonała Amandę Anisimovą wynikiem 6:0, 6:0. Wskazano na trudność w znalezieniu logicznego wytłumaczenia, dlaczego tenisistka taka jak Jelena Ostapenko, która swój największy sukces odniosła osiem lat temu, ma bilans 6:0 w meczach z sześciokrotną mistrzynią wielkoszlemową.
W przypadku Qinwen Zheng, Iga Świątek pokonała ją siedem razy w dziewięciu bezpośrednich meczach, co sprawia, że porażka na US Open jest tym trudniejsza do zrozumienia.
Source: sportowefakty.wp.pl




