Manchester City pokonał FC Porto 2:0 w meczu 1. kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów 2026/2027. Bohaterem spotkania był Erling Haaland, który zdobył dwie bramki. Mecz odbył się na Estadio do Dragao, a w składzie Porto wystąpił Jakub Kiwior.
Spotkanie, które było jednym z bardziej wyczekiwanych w pierwszej kolejce, nie przyniosło niespodzianki. Mimo że Porto grało u siebie, to Manchester City, faworyt tego starcia, od początku dominował, choć intensywne opady deszczu utrudniały grę. W pierwszej połowie obie drużyny nie oddały celnego strzału.
Dominacja Haalanda i interwencje Costy
Erling Haaland mógł otworzyć wynik już w 21. minucie, kiedy to wygrał pojedynek główkowy z Kiwiorem, jednak jego strzał obronił bramkarz Porto, Diogo Costa. Costa był w doskonałej formie, zatrzymując również strzały Phila Fodena, ponownie Haalanda oraz Rayana Cherkiego. W pierwszej połowie zanotował pięć skutecznych interwencji, co pozwoliło Porto utrzymać bezbramkowy remis do przerwy.
W 47. minucie, po dośrodkowaniu Enzo Fernandeza, Haaland ponownie wygrał pojedynek powietrzny z Kiwiorem i strzelił swojego 58. gola w Lidze Mistrzów, dając City prowadzenie 1:0. Po stracie bramki Porto zaczęło grać odważniej w ataku, a Alan Varela i William Gomes próbowali zaskoczyć Gianluigiego Donnarummę strzałami z dystansu.

W doliczonym czasie gry Haaland ponownie trafił do siatki, ustalając wynik meczu na 2:0. Norweg wykorzystał podanie od Rayana Ait-Nouriego, strzelając pewnie po ziemi. Wcześniej, w 91. minucie, nikt nie krył Haalanda w polu karnym, co pozwoliło mu na zdobycie drugiego gola.
Polscy akcenty w meczu
W składzie Porto znalazł się Jakub Kiwior, który tworzył duet stoperów z Nehuenem Perezem. Kiwior miał trudności w pojedynkach główkowych z Haalandem. Wcześniej, w barwach Arsenalu, Kiwior dwukrotnie grał przeciwko Manchesterowi City, a jego drużyna nie przegrała tych spotkań.
W meczu nie mogli wystąpić dwaj inni polscy zawodnicy Porto. Jan Bednarek był zawieszony z powodu czerwonej kartki otrzymanej w poprzedniej edycji europejskich pucharów, a Oskar Pietuszewski wciąż wraca do zdrowia po kontuzji mięśnia uda. Sędzią głównym spotkania był polski arbiter Szymon Marciniak, który dobrze prowadził mecz, mimo licznych fauli i spięć między zawodnikami.
FC Porto w tym sezonie straciło tylko jednego gola w sześciu wcześniejszych meczach, jednak rywale byli znacznie słabsi niż Manchester City. Wartość składów pięciu poprzednich ligowych przeciwników Porto była wyceniana na nieco ponad 156 milionów euro, podczas gdy sam Erling Haaland jest wyceniany na 220 milionów euro.
Mimo że Porto grało na własnym stadionie, nie oddało żadnego celnego strzału. Posiadanie piłki w pierwszej połowie wynosiło zaledwie 31 procent. Manchester City popsuł Porto powrót do Ligi Mistrzów, a Kiwior miał słabszy mecz, nie radząc sobie w powietrznej walce z Haalandem.
Wyniki innych wtorkowych meczów Ligi Mistrzów to: Club Brugge – Aston Villa 2:3, AEK Ateny – LASK Linz 1:0, Real Madryt – Inter Mediolan 2:1, Borussia Dortmund – Villarreal CF 3:2, oraz OSC Lille – Betis Sewilla 2:3.
Source: eurosport.tvn24.pl




