Warszawa: Marian Kmita obejmuje stanowisko prezesa PKOl, przechodzi na bezpłatny urlop w Polsacie
Marian Kmita został wybrany na pełniącego obowiązki prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego (PKOl), zastępując Radosława Piesiewicza. Decyzja ta wiąże się z jego odejściem ze stanowiska dyrektora sportu w Telewizji Polsat, gdzie będzie przebywał na bezpłatnym urlopie do czasu kolejnych wyborów prezesa PKOl, zaplanowanych na kwiecień 2027 roku.
Wybór Mariana Kmity na to stanowisko był formalnością, ponieważ był jedynym kandydatem do objęcia władzy po Piesiewiczu, którego odwołano z funkcji prezesa. Kmita sam przyznał, że z powodu konfliktu interesów będzie musiał zrezygnować z dotychczasowej posady w Polsacie.
Zmiany w Telewizji Polsat
W związku z nową rolą Mariana Kmity w PKOl, Telewizja Polsat wydała oświadczenie dotyczące jego statusu. Zgodnie z komunikatem, Kmita, który jest związany z Telewizją Polsat od niemal 30 lat i odegrał kluczową rolę w rozwoju sportu w Polsce oraz umocnieniu pozycji stacji jako lidera na rynku kanałów sportowych, przejdzie na bezpłatny urlop.
Decyzja ta została podjęta wspólnie z Marianem Kmitą do czasu wyborów prezesa PKOl w kwietniu 2027 roku. W tym okresie obowiązki dyrektora ds. sportu w Telewizji Polsat przejmie Piotr Pykel, dotychczasowy zastępca Kmity. Piotr Pykel również od wielu lat jest związany z Telewizją Polsat i Grupą Polsat Plus.

Tomasz Matwiejczuk, dyrektor ds. komunikacji korporacyjnej i rzecznik prasowy Grupy Polsat Plus, przekazał gratulacje Marianowi Kmicie z okazji wyboru na pełniącego obowiązki prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Podkreślił również powszechnie znane i niepodważalne zasługi Telewizji Polsat i Mariana Kmity dla polskiego sportu.
Wyzwania finansowe PKOl
Objęcie funkcji prezesa PKOl przez Mariana Kmitę następuje w trudnym okresie dla organizacji. Radosław Piesiewicz został odwołany z funkcji prezesa po tym, jak trafił do aresztu. Krzysztof Wiłkomirski, członek zarządu PKOl i prezes Polskiego Związku Judo, określił sytuację jako duże wyzwanie, wskazując na liczne kwestie, które mogą wyjść na światło dzienne.
Wiłkomirski wspomniał o problemach finansowych i innych kwestiach, o których słyszano od wielu miesięcy, często dzięki dziennikarzom. Wyraził obawę, że po uzyskaniu wglądu w dokumenty i umowy, zarząd może odkryć jeszcze więcej zmartwień, sugerując, że „będą wypadać trupy z szafy”.
Sam Marian Kmita przyznał, że sytuacja finansowa Polskiego Komitetu Olimpijskiego nie jest najlepsza. Mimo to, Krzysztof Wiłkomirski wyraził wiarę, że w niedalekiej perspektywie uda się naprawić sytuację. Uważa, że znajdą się ludzie i firmy chętne do wsparcia PKOl, ponieważ wspierają instytucję powołaną dla sportowców. Podkreślił, że istnienie tej instytucji jest wspólnym dobrem Polaków, a sukcesy na igrzyskach olimpijskich są powodem do wspólnego świętowania.
Marian Kmita będzie pełnił obowiązki prezesa PKOl do końca obecnej kadencji, czyli do kwietnia 2027 roku.
Source: przegladsportowy.onet.pl




