Aktualności rolnicze i wiadomości z Polski

Zawrzało po decyzji sędziego w meczu Widzewa Łódź. PZPN reaguje
Sport

Łódź: PZPN reaguje na kontrowersyjną decyzję sędziego w meczu Widzewa

Kolegium Sędziów Polskiego Związku Piłki Nożnej (PZPN) potwierdziło, że sędzia główny Marcin Kochanek oraz sędzia VAR Daniel Stefański popełnili błąd, nie dyktując rzutu karnego dla Widzewa Łódź w doliczonym czasie gry meczu ze Śląskiem Wrocław. Spotkanie 5. kolejki PKO BP Ekstraklasy, rozegrane we Wrocławiu, zakończyło się remisem 3:3, a sporna sytuacja miała miejsce w piątej minucie doliczonego czasu gry.

W dramatycznym przebiegu meczu, goście z Łodzi, grający w dziesiątkę, prowadzili już 3:1, jednak gospodarze zdołali doprowadzić do wyrównania. W końcówce spotkania, w zamieszaniu podbramkowym, zawodnik Widzewa Emil Kornvig upadł po starciu z piłkarzem Śląska Enissem Shabanim. Mimo protestów, sędzia Kochanek nie wskazał na jedenasty metr, a sędzia VAR Stefański nie interweniował, co doprowadziło do podziału punktów.

Analiza Kolegium Sędziów PZPN

Kolegium Sędziów PZPN szczegółowo przeanalizowało sytuację, wskazując na błąd arbitra. W oficjalnym komunikacie przedstawiono, dlaczego decyzja sędziów była nieprawidłowa. Zgodnie z analizą, do walki o górną piłkę wyskoczył zawodnik Śląska z numerem 77, a następnie dołączył do niej zawodnik Widzewa z numerem 8. W wyniku fizycznej walki doszło do kontaktu rąk piłkarza gospodarzy z głową lub twarzą zawodnika gości.

Kolegium Sędziów podkreśliło, że w takich sytuacjach należy ocenić sposób gry obu zawodników oraz chronologię zdarzeń. Stwierdzono, że kontakt rąk z głową lub twarzą przeciwnika nastąpił znacznie wcześniej niż zagranie piłki przez obrońcę. To uniemożliwiło napastnikowi skuteczną walkę o piłkę i pozycję. Ułożenie rąk obrońcy zostało uznane za nieadekwatne do wykonywanych działań i nie stanowiło dopuszczalnej bariery ochronnej.

Wskazano również, że kontakt rąk z wrażliwą częścią ciała, jaką jest twarz lub głowa, jest bardziej chroniony. Sam kontakt został oceniony jako nieostrożny i stanowiący przewinienie. W związku z tym, sędzia VAR powinien był zarekomendować arbitrowi wideoweryfikację, aby umożliwić mu ponowną analizę zdarzenia w końcowych sekundach meczu. Zaznaczono, że wcześniejsza walka zawodników o pozycję, która miała miejsce chwilę przed sporną sytuacją, nie była przewinieniem na piłkarzu gospodarzy.

Konsekwencje decyzji i stanowisko PZPN

Decyzja Kolegium Sędziów PZPN oznacza, że trener Widzewa Aleksandar Vuković miał słuszne pretensje do sędziowania. Mimo że rzut karny musiałby jeszcze zostać wykorzystany, łodzianie zostali pozbawieni tej szansy na zwycięstwo. Prezydium KS PZPN jednocześnie zaznaczyło, że nie każdy kontakt ręki z głową lub twarzą rywala w walce o piłkę będzie automatycznie uznany za przewinienie. Sędziowie, podejmując decyzje, kierują się oceną sposobu gry zawodników. Na przykład, celowe podchodzenie pod zawodnika bez walki o piłkę, w celu wymuszenia kontaktu fizycznego, jest jednym z czynników branych pod uwagę podczas analizy takich sytuacji.

Mecz pomiędzy Śląskiem Wrocław a Widzewem Łódź był pełen emocji i zwrotów akcji. Goście z Łodzi, mimo gry w osłabieniu po czerwonej kartce dla Przemysława Wiśniewskiego w 7. minucie za faul taktyczny, zdołali objąć prowadzenie. Bramki dla Widzewa zdobyli Mario Garcia (15. minuta), Fran Alvarez (36. minuta) i Angel Baena (63. minuta). Śląsk Wrocław odpowiadał trafieniami Steve’a Kapuadiego (47. minuta, samobójcza), Przemysława Banaszaka (78. minuta, głową) oraz Enissa Shabaniego (89. minuta, głową), który ustalił wynik spotkania na 3:3.

Spotkanie to było częścią 5. kolejki PKO BP Ekstraklasy, a na trybunach zasiadło 21 205 widzów. Sędzią głównym meczu był Marcin Kochanek z Opola. Obie drużyny po tym remisie pozostały niepokonane: Śląsk na własnym boisku, a Widzew na wyjazdach.

Source: przegladsportowy.onet.pl