W Lublinie doszło do tragicznego wypadku lotniczego, gdy samolot gaśniczy Dromader spadł podczas akcji gaśniczej w powiecie biłgorajskim. W wyniku tego zdarzenia pilot zginął na miejscu.
Samolot brał udział w akcji gaśniczej dużego kompleksu leśnego w gminie Łukowa, gdzie walczono z pożarem. To nie pierwszy raz, kiedy Dromader był wykorzystywany do takich działań — był wynajmowany przez Lasy Państwowe od wielu lat.
W międzyczasie, tego samego dnia, w Lublinie miały miejsce inne incydenty. Motocyklista zderzył się z Mercedesem na al. Piłsudskiego, co zakończyło się hospitalizacją kierowcy motocykla.
Na ul. Północnej miało miejsce kolejne zdarzenie — zderzenie dwóch samochodów osobowych. Kierujący Volkswagenem wjechał na skrzyżowanie na czerwonym świetle, ale na szczęście nikt nie doznał obrażeń ciała.
Reakcje i działania służb:
- „Pilot niestety nie przeżył” — poinformował przedstawiciel służb ratunkowych.
- „Na miejscu pracują policjanci, są utrudnienia w ruchu” — dodał rzecznik policji.
- „Nie ma już utrudnień w ruchu” — ogłoszono po zakończeniu działań na ul. Północnej.
To tragiczne wydarzenie przypomina o ryzyku związanym z akcjami gaśniczymi i potrzebą zachowania bezpieczeństwa zarówno w powietrzu, jak i na drogach. Władze lokalne zapowiedziały szczegółowe dochodzenie w sprawie przyczyn wypadku samolotu Dromader oraz analizę okoliczności innych zdarzeń drogowych tego dnia.




