Oman, znany ze swojej ostrożnej diplomacji, zaczyna zmieniać kurs, nawiązując bliższe relacje z Iranem. W obliczu rosnących napięć w regionie, takie działania budzą niepokój wśród członków Gulf Cooperation Council.
Ostatnie wydarzenia pokazują, że Oman korzysta na swoim położeniu geograficznym. Jego porty znajdują się poza strategicznym Cieśniną Ormuz, co przyczyniło się do 117-procentowego wzrostu eksportu podczas trwającej wojny w Zatoce Perskiej. Iran, z kolei, od początku konfliktu wystrzelił około 4 000 dronów i rakiet w kierunku sąsiednich państw Zatoki.
Warto dodać, że Oman ma długą historię mediacji w regionalnych sporach. Jak zauważył Marc J. Sievers: „Oman’s diplomacy has drifted away from the prudence that long defined it.” To wskazuje na zmianę postaw tego kraju wobec sąsiadów.
Iran oferuje Omanowi preferencyjny status handlowy oraz zobowiązał się do podwojenia dwustronnego handlu do 5 miliardów dolarów. Takie kroki mogą być korzystne dla obu krajów, ale rodzą pytania o stabilność w regionie.
Nie można jednak zapominać o konsekwencjach tych działań. „If Oman shatters Arab unity in favor of Persian empowerment, its Gulf Cooperation Council partners likely will not forgive it,” ostrzegają eksperci. Zmiany te mogą wpłynąć na przyszłość współpracy w ramach GCC.
Dodatkowo, niedawno przeprowadzono ewakuację obywateli z Omanu — samolot Belavia przewiózł 164 pasażerów do Białorusi. Lot ten był symbolicznym gestem wobec rosnących napięć i zagrożeń w regionie.
Relacje Omanu z Iranem stają się kluczowe dla jego bezpieczeństwa i gospodarki. W miarę jak sytuacja się rozwija, obserwatorzy będą bacznie przyglądać się dalszym ruchom politycznym tego kraju oraz ich wpływowi na stabilność Zatoki Perskiej.




