„Myślę, że jest dość ryzykownym organizowanie takich wydarzeń na tak dużych i nieproporcjonalnych do naszego poziomu i zapotrzebowania” — mówi Dominika Grosicka, dyrektorka zarządzająca kobiecej sekcji Pogoni Szczecin. Jej słowa dotyczą niskiej frekwencji kibiców na meczach piłki nożnej kobiet w Polsce.
Reprezentacja Polski podpisała umowę z Polsat Plus Arena Gdańsk na trzy lata. Stadion ten ma pojemność 40 tys. osób, a jednak rekordowa frekwencja wyniosła jedynie 11 tys. kibiców. W ostatnim meczu Polek w kwietniu pojawiło się tylko około 5 tys. fanów. To rodzi pytanie: czy organizowanie meczów na tak dużych obiektach jest zasadne?
To kontekst sprawia, że propozycja Grosickiej nabiera sensu. Mniejsze stadiony mogłyby przyciągnąć więcej kibiców, a atmosfera byłaby bardziej intymna i zachęcająca. Takie podejście stosują już niektóre kluby w Europie, jak FC Barcelona czy Levante UD, które rozgrywają swoje mecze na bardziej kameralnych obiektach.
Fakty o frekwencji:
- Polsat Plus Arena Gdańsk ma pojemność 40 tys. osób.
- Rekordowa frekwencja wyniosła 11 tys. kibiców.
- Tylko około 5 tys. kibiców przyszło na mecz Polek w kwietniu.
Mistrzostwa Świata FIFA U-20 Kobiet odbędą się w Polsce od 5 do 27 września. Będzie to doskonała okazja, aby przyciągnąć uwagę do kobiecej piłki nożnej i być może zmienić podejście do organizacji meczów. Islana, oficjalna maskotka tych mistrzostw, uosabia ducha radości i energii w tej dyscyplinie sportu.
Czy zatem polskie kluby powinny rozważyć zmianę miejsc rozgrywania meczów? To pytanie staje się coraz bardziej aktualne, zwłaszcza w kontekście nadchodzących wydarzeń sportowych.




