Mecz pomiędzy PSG a Bayernem Monachium zakończył się kontrowersyjnym rzutem karnym, który wywołał oburzenie wśród zawodników Bayernu. Spotkanie odbyło się na Parc des Princes w Paryżu, gdzie PSG wygrało 5:4 w pierwszym meczu półfinału Ligi Mistrzów.
Harry Kane zdobył pierwszego gola dla Bayernu z rzutu karnego, jednak to nie wystarczyło, aby zapobiec porażce. PSG zdobyło trzy gole w pierwszej połowie meczu, co postawiło ich w korzystnej sytuacji. Bayern Monachium, mimo że strzelił cztery bramki, nie zdołał odrobić strat.
To wydarzenie miało swoje tło — PSG dąży do osiągnięcia 100 zwycięstw w Pucharze Europy, co byłoby historycznym osiągnięciem dla klubu. Z kolei Bayern Monachium zdobył tytuł mistrza Bundesligi w tym sezonie i liczył na sukces również w Lidze Mistrzów.
Reakcje po meczu:
Vincent Kompany skomentował sytuację: „Rzut karny uważam za wysoce dyskusyjny. Wygląda na to, że piłka trafiła najpierw w ciało, a potem w rękę i w takim przypadku nie ma jedenastki.” i Joshua Kimmich dodał: „To nie jest w duchu sportu. To naprawdę irytujące. Myślę, że można by dostosować przepisy tak, żeby nie każde zagranie ręką w polu karnym było rzutem karnym.”.
Ta kontrowersja podsyca emocje przed rewanżowym spotkaniem, które odbędzie się 6 maja o 21:00 w Monachium. Obserwatorzy wskazują na rosnące napięcie między drużynami oraz na znaczenie tego meczu dla przyszłości obu klubów w europejskich rozgrywkach.




