W nocnym starciu w Toronto, Jekatierina Aleksandrowa (19. w rankingu) pokonała Arynę Sabalenkę (1.) w czwartej rundzie turnieju WTA 1000. Mecz, który rozpoczął się o godzinie 1 czasu polskiego, zakończył się wynikiem 7:6(3), 4:6, 6:4 na korzyść Rosjanki, co jest uznawane za niespodziankę turnieju.
Spotkanie na korcie centralnym było pełne zwrotów akcji. Początkowo Aryna Sabalenka, faworytka na papierze, przełamała rywalkę w drugim gemie, wychodząc na prowadzenie 2:0. Jednak Jekatierina Aleksandrowa szybko odpowiedziała, dwukrotnie przełamując podanie Białorusinki i obejmując prowadzenie 4:2.
Sytuacja na korcie zmieniała się dynamicznie. Sabalenka zdołała odrobić straty, wygrywając kolejne trzy gemy i prowadząc 5:4. Mimo to, Aleksandrowa nie poddała się, doprowadzając do tie-breaka w pierwszym secie, który wygrała 7:6(3).
Zacięta walka i powrót Sabalenki
Początek drugiego seta był bardzo wyrównany, a po sześciu gemach wynik wynosił 3:3. Kluczowy okazał się siódmy gem, w którym Sabalenka przełamała podanie rywalki, wychodząc na prowadzenie 4:3, a następnie 5:3. Mimo oddania jednego gema pod koniec, Białorusinka wygrała drugiego seta 6:4.
W trakcie meczu, na twarzy Sabalenki widoczne było podenerwowanie i irytacja, co sugerowało, że nie czuła się w pełni komfortowo na korcie. Frustracja pojawiała się również u Aleksandrowej, jednak to ona ostatecznie lepiej opanowała nerwy w decydujących momentach.
Decydująca partia i sensacja
Trzecia partia rozpoczęła się od szybkich przełamań. Po kilku gemach Aleksandrowa wyszła na prowadzenie 3:1, a następnie 4:1. Rosjanka dyktowała warunki gry, utrzymując kontrolę nad meczem. Mimo prób odrobienia strat przez Sabalenkę, Jekatierina Aleksandrowa zdołała utrzymać przewagę i wygrała decydującego seta 6:4.
Tym samym Aryna Sabalenka, będąca pierwszą rakietą świata, pożegnała się z turniejem w Toronto już po czwartej rundzie. To wydarzenie jest postrzegane jako jedna z większych sensacji obecnej edycji turnieju. Aleksandrowa zmierzy się w ćwierćfinale ze zwyciężczynią meczu pomiędzy Eliną Switoliną a Amandą Anisimovą.

Turniej WTA 1000 w Toronto jest częścią cyklu US Swing, serii turniejów w Ameryce Północnej, które przygotowują tenisistki do ostatniego w sezonie Wielkiego Szlema, czyli US Open.
Rywalizacja w Toronto rozpoczęła się 2 sierpnia, a finał zaplanowano na 13 sierpnia. W tegorocznej edycji zabrakło obrończyni tytułu, Victorii Mboko, która leczy kontuzję kolana.
Mecze Igi Świątek z Martą Kostiuk oraz Diany Sznajder z Jessicą Pegulą zakończyły się stosunkowo szybko w sobotni wieczór, co sprawiło, że na kolejne spotkanie czwartej rundy, czyli starcie Sabalenki z Aleksandrową, trzeba było czekać do późnych godzin nocnych.
Zwycięstwo Aleksandrowej nad Sabalenką podkreśla nieprzewidywalność i wysoki poziom rywalizacji w turnieju w Toronto, gdzie każda zawodniczka musi być przygotowana na zaciętą walkę o każdy punkt.
Source: przegladsportowy.onet.pl




