Decyzje Flicka przed sezonem
W FC Barcelonie trwają znaczące zmiany kadrowe przed sezonem 2026/27, a kolejne transfery i odejścia są spodziewane. W ostatnich dniach doszło do istotnych wydarzeń, gdy trener Hansi Flick podjął decyzje dotyczące dwóch zawodników, którzy nie polecieli z resztą drużyny na mecze sparingowe. O swojej sytuacji mieli dowiedzieć się tuż przed wejściem na pokład samolotu.
Hansi Flick, znany ze swojej bezkompromisowości, zdecydował, że Marc Casado i Roony Bardghji nie mają przyszłości w Barcelonie w obecnym momencie. Obaj piłkarze zostali wykluczeni ze składu na sparingi z Nottingham Forest i Udinese Calcio.
Sytuacja Casado i Bardghjiego
Zarówno Hiszpan, jak i Szwed, dowiedzieli się o decyzji trenera tuż przed planowanym odlotem do Włoch. Wykluczenie z kadry miało być dla nich zaskoczeniem, mimo że zdawali sobie sprawę z możliwości opuszczenia klubu. Trener Flick miał zrezygnować z zabrania ich na mecze, aby zminimalizować ryzyko kontuzji, co mogłoby utrudnić ich odejście z klubu.
Brak powołania na spotkania towarzyskie jest interpretowany jako sygnał dla piłkarzy, by zintensyfikowali poszukiwania nowych pracodawców. Sytuacja Marca Casado stała się bardziej skomplikowana po uzgodnieniu warunków kontraktu z Barceloną przez Rodriego. Z kolei Roony Bardghji miał za sobą trudny sezon, w którym nie sprawdził się jako zmiennik Lamine’a Yamala.

Przyszłość Ferrana Torresa i innych zawodników
Hansi Flick podjął również zdecydowane kroki wobec Ferrana Torresa. Hiszpan miał już zdecydować o przyjęciu oferty i przejściu do Paris Saint-Germain. Po poinformowaniu trenera o swojej decyzji, Flick miał odpowiedzieć krótko „dobrze” i zakończyć rozmowę, nie próbując przekonywać napastnika do pozostania.
Przekaz trenera był jasny: jeśli zawodnik nie jest zaangażowany w grę dla Barcelony, drzwi są otwarte. Według doniesień, Barcelona oczekuje formalnej oferty za Hiszpana, która ma opiewać na 50 milionów euro. We Francji panuje przekonanie o możliwości szybkiego osiągnięcia porozumienia, a chęć samego Ferrana Torresa do uniknięcia treningów w Barcelonie w środę 12 sierpnia, nawet jeśli miałby niedługo odejść, może przyspieszyć operację.
W ostatnich dniach z Barceloną rozstał się Ronald Araujo, który udał się na wypożyczenie do Liverpoolu. Wcześniej klub opuścili także Robert Lewandowski, Marc-Andre ter Stegen, Inaki Pena, Ansu Fati i Diego Kochen.
Zainteresowanie Marcem Casado
Marc Casado nie będzie kontynuował kariery w Barcelonie i otrzymał zgodę na odejście. Jedną z opcji są przenosiny na Bliski Wschód, gdzie zainteresowanie wyraża Al-Hilal FC. Wcześniejsza oferta za 22-latka została odrzucona w lipcu, ponieważ Barcelona oczekuje za wychowanka co najmniej 30 milionów euro, a najlepiej kwoty zbliżonej do 40 milionów euro.
Początkowo Casado nie był przekonany do przenosin do Arabii Saudyjskiej, wierząc, że może wywalczyć sobie miejsce w Barcelonie lub trafić do innego czołowego klubu w Europie. Jednak w ostatnich dniach zmienił swoje nastawienie, biorąc pod uwagę atrakcyjne warunki finansowe i perspektywę powrotu do europejskiego futbolu w przyszłości. Wszystko wskazuje na to, że podpisze w Arabii Saudyjskiej kontrakt na dwa lub trzy sezony.
Al-Hilal, gigant z Saudi Pro League, obserwuje pomocnika od wielu miesięcy, a po sobotniej decyzji władz Barcelony zamierza zintensyfikować swoje działania. FC Barcelona liczy na znaczny zysk ze sprzedaży Casado, który jest wyceniany na kwoty rzędu nawet 40 milionów euro. Marc Casado zanotował 65 występów w barwach Dumy Katalonii, zdobywając jedno trafienie i notując siedem asyst.
Source: sport.interia.pl




