Kryzys zaufania w FIFA
Sprzeciw wobec działań prezydenta FIFA, Gianniego Infantino, narasta w środowisku piłkarskim. Do krajów, które wycofały swoje poparcie dla jego kandydatury w przyszłorocznych wyborach, dołączył Izrael. Wcześniej podobne decyzje podjęły Walia, Anglia, Szkocja, Irlandia oraz Nowa Zelandia. Izraelska federacja piłkarska, wraz ze swoim prezesem Moshe Zuares’em, uzasadniła swoją decyzję, wskazując na „bezprecedensowy kryzys zaufania” wynikający z ostatnich wydarzeń.
W specjalnym liście federacja izraelska podkreśliła, że nie ma innego wyjścia, jak tylko wycofać wcześniejsze poparcie. Wyraziła jednocześnie nadzieję, że konstruktywny dialog między wszystkimi stronami pozwoli na odbudowanie wspólnej wizji i kierunku rozwoju światowego futbolu. To posunięcie jest kolejnym sygnałem rosnącego niezadowolenia z działań obecnego prezydenta FIFA.
Kontrowersyjny plan prywatyzacji
Głównym powodem krytyki skierowanej w stronę Gianniego Infantino jest jego pomysł utworzenia FIFA Forward Enterprise (FFE). Ta specjalna spółka miała przejąć zarządzanie kluczowymi aktywami komercyjnymi organizacji, takimi jak prawa telewizyjne, umowy sponsorskie, sprzedaż biletów oraz licencje związane z Mistrzostwami Świata.
Największe kontrowersje wzbudziła możliwość dopuszczenia do projektu prywatnych inwestorów, którzy mogliby uzyskać realny wpływ na funkcjonowanie światowego futbolu. Ten plan spotkał się z silnym sprzeciwem, szczególnie w europejskiej piłce nożnej. UEFA, wraz ze swoimi federacjami członkowskimi, zapowiedziała możliwość bojkotu rozgrywek FIFA, jeśli organizacja będzie kontynuować kontrowersyjny kierunek. Europejskie władze zarzucają FIFA brak przejrzystości i niewystarczające konsultacje przy podejmowaniu tak istotnych decyzji, wyrażając obawy, że podobne pomysły mogą powrócić w przyszłości.

Plan prywatyzacji ostatecznie nie został zrealizowany z powodu licznych sprzeciwów ze strony środowiska piłkarskiego, w tym federacji członkowskich UEFA (Europa), CONCACAF (Ameryka Północna, Środkowa i Karaiby) oraz AFC (Azja). Oficjalnie FIFA nie wycofała się całkowicie z projektu, lecz przeprosiła za niewłaściwy sposób jego realizacji. Mimo to, obawy dotyczące przyszłych działań pozostają.
Konsekwencje dla krytyków
Krytyka planów Infantino miała również bezpośrednie konsekwencje dla niektórych działaczy. Kevin Lamour, dyrektor operacyjny FIFA, został zwolniony ze stanowiska po tym, jak publicznie skrytykował pomysł częściowej prywatyzacji najważniejszych turniejów piłkarskich. FIFA potwierdziła, że stosunek pracy między organizacją a Lamourem zakończył się 17 sierpnia 2026 roku.
Lamour, posiadający również obywatelstwo szwajcarskie, określił plan jako „projekt jednego człowieka” i stwierdził, że on oraz jego koledzy poczuli się oszukani brakiem otwartości ze strony szefa FIFA. W liście, do którego dotarła amerykańska agencja prasowa Associated Press, Lamour zarzucił Infantino zdradę pracowników, pisząc: „Zasługuję na coś lepszego niż lekceważenie i zastraszanie”.
Działacz był świadomy możliwych konsekwencji swoich publicznych wypowiedzi. W swoim oświadczeniu napisał: „Jeśli to oznacza, że stracę pracę, niech tak będzie”. Lamour pracował jako dyrektor operacyjny FIFA od listopada 2024 roku, a wcześniej, od 2007 roku, był zatrudniony w Europejskiej Unii Piłkarskiej UEFA. Rzecznik FIFA podziękował Lamourowi za dwuletnią pracę, ale nie podał szczegółów dotyczących powodów zakończenia współpracy. FIFA zapowiedziała, że nie będzie dalej komentować tej sprawy.
Kolejne wybory na prezydenta światowego związku piłkarskiego zaplanowano na marzec 2027 roku, a Infantino zamierza ubiegać się o czwartą i ostatnią kadencję.
Source: sportowefakty.wp.pl




