Mateusz Kołodziejski odniósł zwycięstwo w finale Diamentowej Ligi w skoku wzwyż, osiągając wysokość 2,28 m. Ten sukces czyni go drugim Polakiem w historii, który wygrał tę prestiżową imprezę. Przed nim dokonał tego jedynie Piotr Małachowski, który triumfował w latach 2010, 2014, 2015 i 2016. Zwycięstwo Kołodziejskiego w Brukseli nastąpiło po 10 latach od ostatniego triumfu Polaka w tej konkurencji.
W finale w Brukseli Kołodziejski zapewnił sobie wygraną, pokonując wysokość 2,28 m w pierwszej próbie. Oprócz prestiżu, zdobył również nagrodę finansową oraz cenne punkty rankingowe, które praktycznie gwarantują mu kwalifikację na przyszłoroczne mistrzostwa świata. Polak, reprezentujący Zawiszę Bydgoszcz, otrzyma za ten wyczyn 30 tys. dolarów.
Droga do finału i przebieg rywalizacji
Awans do najlepszej szóstki skoczków wzwyż Diamentowej Ligi w tym sezonie Mateusz Kołodziejski zapewnił sobie podczas Memoriału Kamili Skolimowskiej w Katowicach. Mimo że do końca lipca jego wyniki były niższe niż te, które prezentował zimą, w finale w Brukseli pokazał swoją formę. W piątkowej rywalizacji, która była częścią finałowego mityngu Diamentowej Ligi, Kołodziejski był jedynym polskim reprezentantem.
W stolicy Belgii Mateusz Kołodziejski rozpoczął rywalizację od wysokości 2,16 m, którą pokonał w pierwszej próbie. Następnie bez problemu zaliczył 2,21 m. Na wysokości 2,25 m Kołodziejski zanotował dwa strącenia, jednak w trzeciej próbie udało mu się pokonać poprzeczkę, co pozwoliło mu utrzymać się w grze. W tym momencie odpadli Romaine Beckford z Jamajki i Erick Portillo z Meksyku.
Kluczowy moment nastąpił na wysokości 2,28 m. Mateusz Kołodziejski skakał jako pierwszy i bezbłędnie pokonał poprzeczkę, wyrównując swój stadionowy rekord kariery. W tym czasie jego rywale, w tym faworyt Gianmarco Tamberi, zanotowali strącenia. Ołeh Doroszczuk i JuVaughn Harrison również nie zaliczyli tej wysokości w pierwszej próbie. Po strąceniach rywali Kołodziejski objął prowadzenie.
Zwycięstwo i dalsze plany
Po tym, jak Ołeh Doroszczuk i JuVaughn Harrison nie pokonali wysokości 2,28 m, a Gianmarco Tamberi zdecydował się przenieść swoje pozostałe próby na 2,31 m, Mateusz Kołodziejski miał już zagwarantowane miejsce na podium. Ostatecznie, mimo że próby na 2,31 m nie zakończyły się sukcesem dla Polaka, ani dla jego rywali, Kołodziejski został triumfatorem.
W finale Diamentowej Ligi w Brukseli rywalami Kołodziejskiego byli między innymi mistrz Europy Gianmarco Tamberi z Włoch, halowy mistrz świata Ołeh Doroszczuk z Ukrainy, Thomas Carmoy z Belgii, Romaine Beckford z Jamajki, JuVaughn Harrison z USA oraz Erick Portillo z Meksyku. Mateusz Kołodziejski, który w tym sezonie poprawił swój rekord życiowy na 2,27 m, w przyszłym tygodniu w Budapeszcie będzie walczył o większą nagrodę w Ultimate Championship.
Polscy reprezentanci w finale Diamentowej Ligi
W finałowym mityngu Diamentowej Ligi w Brukseli Polskę reprezentowało pięcioro sportowców. Oprócz Mateusza Kołodziejskiego, który startował w piątek, w sobotę rywalizowali również Pia Skrzyszowska, Klaudia Kazimierska, Dawid Wegner i Natalia Bukowiecka. Ci zawodnicy zapewnili sobie miejsce w finale dzięki zdobyciu odpowiedniej liczby punktów w poprzednich 14 mityngach lub otrzymując „dzikie karty”.
Natalia Bukowiecka rywalizowała w biegu na 400 m z takimi zawodniczkami jak mistrzyni olimpijska Marileidy Paulino i halowa mistrzyni świata Lurdes Gloria Manuel. Klaudia Kazimierska, która w tym sezonie zdobyła srebrny medal mistrzostw Europy w Birmingham i pobiła rekord Polski na 1500 m podczas Memoriału Kamili Skolimowskiej, zmierzyła się z czołowymi biegaczkami świata. Pia Skrzyszowska, srebrna medalistka mistrzostw Europy w Birmingham, startowała w biegu przez płotki, gdzie jej rywalkami były między innymi Nadine Visser i Tobi Amusan. Dawid Wegner, który zajął czwarte miejsce w tegorocznych mistrzostwach Europy, rywalizował w konkursie rzutu oszczepem.
Główna część zawodów w Brukseli, zarówno w piątek, jak i w sobotę, rozpoczynała się o godzinie 20:00. Zwycięzcy poszczególnych konkurencji w finałowym mityngu otrzymują nagrody pieniężne oraz „dzikie karty” na przyszłoroczne mistrzostwa świata w Pekinie, a także Diamentowe Trofeum. Jedynym Polakiem w historii, który zdobył to trofeum, jest dyskobol Piotr Małachowski.

Source: przegladsportowy.onet.pl




