Reprezentacja Polski w siatkówce kobiet odniosła zwycięstwo 3:1 nad Łotwą w mistrzostwach Europy, jednak mecz ten pozostawił wiele do życzenia. Pomimo wygranej, styl gry Polek wzbudził obawy, a same zawodniczki przyznały, że spotkanie było dalekie od ideału. Z kolei Słowenki, które są kolejnymi rywalkami Polski, przygotowują się do kluczowego starcia, mając na uwadze awans do kolejnej fazy turnieju.
Mecz z Łotwą, która w rankingu FIVB plasuje się poza czołową „60”, miał być dla Polek spokojnym przetarciem przed trudniejszymi pojedynkami. Zamiast tego, kibice mogli obserwować aż 13 błędów w ataku, 10 pomyłek w przyjęciu oraz pięć zepsutych zagrywek ze strony biało-czerwonych. Łotyszki, które ostatni raz w mistrzostwach Europy grały w 1997 roku, były bliskie doprowadzenia do tie-breaka, prowadząc w czwartym secie 23:22.
Rozgrywająca Alicja Grabka, która weszła na boisko w pierwszym secie za Katarzynę Wenerską, przyznała, że trudno znaleźć pozytywy po tym spotkaniu. Zaznaczyła jednak, że Polki wygrały trzeciego seta, mimo że przegrywały w nim 10:18, a także, że wszystkie zawodniczki pojawiły się na parkiecie, co było wynikiem poszukiwania ratunku przez trenera Stefano Lavariniego. Grabka podkreśliła również brak koncentracji od początku meczu, wyrażając nadzieję, że był to jedyny taki występ w turnieju.
Magdalena Jurczyk, środkowa reprezentacji Polski, oceniła postawę drużyny jako „po prostu złą”. Wskazała na słabe wybory w ataku i trudności w drugim secie. Martyna Czyrniańska dodała, że Łotyszki zaskoczyły Polki presją wywieraną zagrywką, notując 10 asów serwisowych, podczas gdy faworytki miały ich sześć. W meczu zabrakło Aleksandry Szczygłowskiej, libero i kapitan Polek, z powodu problemów zdrowotnych. Jej miejsce zajęła Justyna Łysiak, której występ Czyrniańska oceniła pozytywnie, mimo początkowych trudności.
Jurczyk zaznaczyła, że z taką grą, jaką Polki zaprezentowały w poniedziałek, „nie mają czego szukać” w turnieju. Grabka wyraziła jednak optymizm, wskazując na tendencję, że Polki grają znacznie lepiej z silniejszymi zespołami. Apelowała również, aby kibice nie skreślali drużyny, przypominając, że sukces rodzi się w bólach.
Słowenki gotowe na wyzwanie
Tymczasem Słowenki, kolejne rywalki Polek, podchodzą do wtorkowego spotkania z dużymi nadziejami. Kapitan reprezentacji Słowenii, Sasza Planinsec, która niedawno zdobyła mistrzostwo Polski z PGE Budowlanymi Łódź, podkreśla, że mecz z Polską będzie kluczowy dla osiągnięcia celu, jakim jest awans do kolejnej fazy turnieju. Słowenki, zajmujące 18. miejsce w rankingu FIVB, pokonały już Niemki i postawiły się Turczynkom, mistrzyniom Europy.
Planinsec wyraziła dumę z postawy swojej drużyny w meczu z Turcją, gdzie udało im się wygrać jednego seta. Zaznaczyła, że Słowenki dążą do rozwoju w każdym turnieju i po wielokrotnym osiągnięciu 1/8 finału, chcą teraz postawić kolejny krok. W składzie Słowenii, obok doświadczonych zawodniczek, znajdują się także młode talenty, takie jak Masa Pucelj i Zoja Donko.
Dla Planinsec mecz z Polską będzie wyjątkowy, ponieważ od dwóch lat występuje w Polsce, w klubie PGE Budowlani Łódź. W ostatnim sezonie świętowała mistrzostwo Polski razem z Pauliną Damaske, Alicją Grabką i Justyną Łysiak, które są obecnie w kadrze Polski na mistrzostwa Europy. Planinsec podkreśliła, że czuje się bardzo szczęśliwa w Polsce i w swoim klubie, z którym chce osiągnąć jeszcze więcej w kolejnych rozgrywkach, w tym w europejskich pucharach.
Planinsec, znając atuty Polek, takie jak system blok-obrona i mocne atakujące, wskazała, że Słowenki będą starały się zagrywać jak najlepiej, aby odsunąć Polki od siatki, a następnie wykorzystać swój blok i obronę. Mecz Polski ze Słowenią odbędzie się we wtorek w Stambule o godzinie 18:00 czasu polskiego.
Sytuacja w grupach
Po czwartym dniu rywalizacji w mistrzostwach Europy siatkarek, większość zespołów ma za sobą już trzy spotkania. W grupie A, do której należy Polska, biało-czerwone miały problemy z Łotwą, ale ostatecznie zwyciężyły 3:1. Turcja również napotkała na niespodziewane trudności z Węgrami, ale triumfowała 3:0. Zarówno Polki, jak i Turczynki są pewne gry w 1/8 finału, przy czym Polki plasują się za faworytkami do wygrania grupy, mając rozegrany jeden mecz mniej.
W grupie B Serbia umocniła się na pierwszym miejscu, nie tracąc seta z Bułgarią, a Ukraina zanotowała pierwszą wygraną, pokonując Austrię 3:0. W grupie C Azerbejdżan jest nie do zatrzymania, prowadząc 2:0 z Rumunią i ostatecznie wygrywając w tie-breaku. Holandia zajmuje drugie miejsce, pokonując Portugalię bez straty seta. Niespodzianką w grupie D jest prowadzenie Francji po trzech meczach, która ma lepszy bilans małych punktów niż Włochy. Chorwacja zanotowała pierwszy triumf, pokonując Słowację po tie-breaku.
Mecz Polski ze Słowenią odbędzie się we wtorek w Stambule o godzinie 18:00 czasu polskiego.
Source: sport.pl




