W dniu 6 maja 2026 roku o godzinie 02:55 czasu polskiego, asteroida 2026 HN1 przeleci blisko Ziemi. Jej średnica wynosi od 49 do 110 metrów, a prędkość w momencie zbliżenia osiągnie ponad 14 km/s. Mimo że obiekt ten jest stosunkowo duży, nie należy się obawiać — nie stanowi on zagrożenia dla naszej planety.
To ważne, ponieważ obecnie na liście ryzyka ESA znajduje się aż 1970 obiektów. Asteroida 2026 HN1 nie figuruje na tej liście, co oznacza, że jej przelot jest bezpieczny. Dystans przelotu wyniesie około dziewięciokrotność odległości Ziemia-Księżyc. Tak duża odległość sprawia, że nie ma potrzeby paniki.
Obiekty bliskie Ziemi są monitorowane przez NASA oraz ESA, które prowadzą misje związane z obroną planetarną. W przypadku hipotetycznego uderzenia skutki mogłyby być katastrofalne o skali regionalnej — przypomina to wydarzenie sprzed około 50 tysięcy lat, kiedy to krater Barringera w Arizonie powstał w wyniku uderzenia planetoidy o średnicy zaledwie 50 metrów.
Warto również zaznaczyć, że największe prawdopodobieństwo kolizji z Ziemią ma inna planetoida — 2020VW z szansą 0,8% w roku 2074. Obserwacje i analizy przeprowadzane przez agencje kosmiczne są kluczowe dla naszej ochrony przed potencjalnymi zagrożeniami.
Na koniec warto dodać, że Chiny planują testy obrony planetarnej w 2029 roku, co może przyczynić się do zwiększenia bezpieczeństwa w kontekście obiektów bliskich Ziemi. Monitorowanie przestrzeni kosmicznej staje się coraz bardziej istotne w kontekście ochrony naszej planety.




