W Polskim Komitecie Olimpijskim (PKOl) doszło do znaczących zmian po odwołaniu Radosława Piesiewicza ze stanowiska prezesa. Decyzja ta zapadła po tym, jak Piesiewicz trafił do aresztu w związku z tak zwaną aferą Zondacrypto. Wiceminister sportu Piotr Borys określił ten okres jako „czarny okres w PKOl i czarny okres polskiego sportu”, podkreślając, że nikt inny nie spowodował tak ogromnych strat wizerunkowych w polskim sporcie, jak Piesiewicz, szczególnie w ostatnim roku.
Borys zaznaczył, że najważniejsze jest to, iż „udało się obalić dyktatora” w PKOl, odnosząc się do Radosława Piesiewicza, który jego zdaniem jednoosobowo zawładnął instytucją publiczną. Wiceminister sportu podkreślił również, że obecna sytuacja wymaga uporządkowania i odbudowy, ponieważ „las rośnie bardzo długo, a płonie bardzo szybko”. Stwierdził, że w PKOl nadal znajdują się „zgliszcza całej sprawy” i przewiduje, że „wiele tak zwanych trupów w szafie jeszcze czeka na odpakowanie”.
Zmiany personalne i finansowe
Następcą Piesiewicza na stanowisku prezesa PKOl, który ma dokończyć kadencję do wiosny 2027 roku, został Marian Kmita, wieloletni szef sportu w Polsacie. Kmita zadeklarował, że nie przyjmie wynagrodzenia za pełnienie obowiązków prezesa i zdecydował się na kilkumiesięczny urlop bezpłatny w Polsacie, gdzie pełni funkcję dyrektora do spraw sportu. Piotr Borys, komentując wybór Kmity, stwierdził, że jest to „kandydat, który potrafi zarządzać”, ponieważ „kieruje ważną częścią życia sportowego Polsatu i jest w środowisku sportowym”.
W kontekście finansów PKOl, były minister sportu i turystyki Sławomir Nitras poruszył kwestię wynagrodzenia Mariana Kmity jako wiceprezesa PKOl. Nitras opublikował wpis na platformie X, w którym zapytał, kto za rządów Piesiewicza odpowiadał za wizerunek medialny PKOl i pobierał za to 15 tysięcy złotych miesięcznie. Dołączył do wpisu zapis umowy z dnia 3 lipca 2024 roku, zawartej na czas nieokreślony z Marianem Kmitą, której przedmiotem był nadzór nad projektem PKOITV oraz współpraca przy kształtowaniu polityki mediowej PKOl. Umowa określała wysokość wynagrodzenia na kwotę 15 000 zł plus VAT miesięcznie, a podpisali ją prezes i sekretarz generalny PKOl.
Warto jednak zaznaczyć, że drogi Piesiewicza i Kmity w pewnym momencie się rozeszły, a panowie weszli w sferę konfliktu. Mimo to, Nitras zarzucił, że nowy prezes PKOl to nadal „człowiek Piesiewicza”, choć środowisko sportowe odparło ten zarzut. W przeszłości pojawiły się również nieporozumienia na linii Kmita – Nitras, gdy Kmita pracował nad projektem utworzenia nowej internetowej telewizji sportowej, PKOl TV, która ostatecznie nigdy nie rozpoczęła nadawania.
Kontrowersje wokół wynagrodzeń
Odwołanie Radosława Piesiewicza nastąpiło po tym, jak trafił do aresztu pod koniec sierpnia w związku z aferą Zondacrypto. Materiały opublikowane przez media dotyczyły między innymi zegarka o wartości 40 tysięcy euro, który Piesiewicz miał przyjąć od Przemysława Krala, prezesa Zondacrypto. Poruszono również wątki sprzedaży wizerunków polskich olimpijczyków i ich danych upadłej giełdzie.
Wynagrodzenie Radosława Piesiewicza jako prezesa PKOl również budziło kontrowersje. Od objęcia stanowiska w kwietniu 2023 roku, Piesiewicz zarobił z PKOl ponad milion złotych netto. Jego wynagrodzenie wielokrotnie się zmieniało w ciągu niespełna trzech lat. Początkowo wynosiło 10 tysięcy złotych brutto miesięcznie. Następnie podpisano kolejną umowę, która przewidywała pensję na poziomie 100 tysięcy złotych brutto miesięcznie. Później wynagrodzenie było zmieniane, pojawiały się kwoty takie jak 70 tysięcy złotych oraz 28 tysięcy złotych brutto miesięcznie.
W 2026 roku system wynagradzania prezesa PKOl ponownie uległ zmianie. Wynagrodzenie zostało powiązane ze średnim wynagrodzeniem w gospodarce, ustalając je na poziomie 6,5-krotności przeciętnego wynagrodzenia, co przekładało się na 58,5 tysiąca złotych brutto miesięcznie. PKOl ujawnił dane dotyczące faktycznie wypłaconych Piesiewiczowi pieniędzy: w 2023 roku otrzymał 381 tysięcy 957 złotych netto, w 2024 roku było to 427 tysięcy 658 złotych netto, a w pierwszej połowie 2025 roku na jego konto trafiło 153 tysiące 545 złotych netto. Łącznie daje to 963 tysiące 160 złotych netto za okres od objęcia funkcji do końca czerwca 2025 roku. Po uwzględnieniu kolejnych miesięcy łączna kwota zarobków Piesiewicza przekroczyła 1,1 miliona złotych netto.
Wiceminister sportu Piotr Borys zwrócił uwagę, że od polskiego sportu odwrócili się sponsorzy, co stanowi duży problem. Podkreślił, że zadaniem PKOl jest również dyplomacja sportowa, kontakty z Międzynarodowym Komitetem Olimpijskim, a także misja związana z wysłaniem polskich sportowców na igrzyska.

Marian Kmita będzie sprawował pieczę nad PKOl do końca kadencji, czyli wiosny 2027 roku.
Source: wiadomosci.onet.pl




