Dominacja Lecha Poznań na Enea Stadionie
Lech Poznań odniósł znaczące zwycięstwo nad FC Thun, mistrzem Szwajcarii, pokonując go 7:0 w pierwszym meczu kwalifikacji do fazy ligowej Ligi Europy. Spotkanie odbyło się na Enea Stadionie, a wynik ten stawia polski zespół w bardzo korzystnej sytuacji przed rewanżem.
Przed meczem pojawiały się spekulacje dotyczące formy szwajcarskiego zespołu, który borykał się z problemami w lidze. Lech przystąpił do starcia w dobrej formie, wygrywając cztery ostatnie mecze we wszystkich rozgrywkach i nie tracąc bramki w trzech z nich. Zespół Frederiksena pokonał wcześniej Piasta Gliwice 3:0 oraz Klaksvík.
Mimo braku kapitana i podstawowego napastnika, Mikaela Ishaka, który doznał kontuzji w rewanżowym meczu z Farerami, ofensywa Lecha prezentowała się imponująco. Allahyarem Sayyadmaneshem, Luisem Palmą i Patrikiem Walemarkiem byli w dobrej dyspozycji.
Show Sayyadmanesha i skuteczność Lecha
Allahyarem Sayyadmaneshem odegrał kluczową rolę w otwarciu wyniku. Jego zgranie piłki głową umożliwiło Patrikowi Walemarkowi zdobycie pierwszej bramki strzałem lewą nogą. Irańczyk szybko powiększył swój dorobek, zdobywając gola po podaniu od Pablo Rodrigueza, wykorzystując sytuację sam na sam z bramkarzem. Było to jego czwarte trafienie w barwach Lecha.
Dominacja Lecha trwała przez cały mecz. W 25. minucie Gurgul asystował przy kolejnej bramce Walemarka.

Szwajcarskie media nie kryły zdumienia i rozczarowania po meczu. Portal bluewin.ch stwierdził, że Lech Poznań pokazał mistrzowi Szwajcarii, kto rządzi, a FC Thun może już szykować się do gry w fazie ligowej Ligi Konferencji. Nau.ch donosił, że FC Thun zostało rozłożone na łopatki, a porażka nie była jeszcze wyższa tylko dlatego, że Lech zwolnił tempo w drugiej połowie. Blick.ch nazwał występ FC Thun „miażdżącą porażką”, podkreślając, że Lech był co najmniej o klasę lepszy i bezlitośnie wykorzystał błędy w defensywie.
Reakcje po meczu i perspektywy
Bramkarz Lecha, Mateusz Lis, studził emocje po wysokim zwycięstwie, podkreślając, że w piłce nożnej „futbol różne rzeczy widział” i nic nie jest jeszcze przesądzone. Zaznaczył, że zespół chce pojechać do Szwajcarii nie tylko po to, by przejść dalej, ale żeby udowodnić, że jest lepszym zespołem i wygrać rewanż.

Rewanżowe spotkanie odbędzie się w Szwajcarii.
To zwycięstwo jest istotne dla ambicji Lecha Poznań, który dąży do gry w Lidze Europy, traktując Ligę Konferencji jako plan B. Wysoka wygrana nad mistrzem Szwajcarii stanowi ważny krok w kierunku jesiennych rozgrywek europejskich.
Mateusz Lis zdradził również, że w trakcie meczu motywował siebie i kolegów z defensywy, aby utrzymać „zero” po stronie strat.
Source: meczyki.pl




