W Krakowie, w związku ze śmiercią Jakuba C., znanego jako „Yankes” i lidera kibiców Hutnika Kraków, zatrzymano dziewięciu mężczyzn. Wszyscy zostali przesłuchani w charakterze świadków i zwolnieni, gdyż zgromadzony materiał dowodowy nie pozwolił na postawienie im zarzutów. Policja podkreśla, że status zatrzymanych może ulec zmianie w toku dalszego śledztwa.
Do zdarzenia doszło w nocy z 20 na 21 sierpnia na osiedlu Willowym w krakowskiej Nowej Hucie, w rejonie ulicy Stanisława Mierzwy. Nieprzytomnego mężczyznę, 36-latka, znalazł przechodzień. Zmarł on w karetce, zanim dotarła do szpitala. Sprawa jest prowadzona pod kątem artykułu 159 kodeksu karnego, dotyczącego udziału w bójce lub pobiciu z użyciem niebezpiecznego narzędzia.
Reakcje i śledztwo
Krakowska policja informuje, że wszystkie działania są konsultowane z Prokuraturą Okręgową w Krakowie. Nieoficjalne doniesienia wskazują na napięcia między policją a prokuraturą, ponieważ zatrzymani mężczyźni byli wcześniej wytypowani, a mimo to zostali zwolnieni. Prawdziwi sprawcy, jak się uważa, ukrywają się, a ich pseudonimy krążą w środowiskach kibicowskich.
Jako sprawcy ataku typowani są członkowie grupy „Młoda Ferajna”, bojówki związanej z Wisłą Kraków. Pseudonimy zarówno zleceniodawcy, jak i wykonawców ataku mają być znane w grupach kibicowskich i w dużej mierze pokrywają się z ustaleniami operacyjnymi policji. W niedzielę wieczorem krakowska policja opublikowała wizerunek mężczyzny podejrzewanego o udział w napaści, prosząc o kontakt osoby, które go rozpoznają, i zapewniając anonimowość zgłoszeń.
Śmierć 36-letniego Jakuba C. wywołała szerokie poruszenie w Polsce. Wielu komentatorów i osób związanych z piłką nożną, w tym Mateusz Borek i Lukas Podolski, zareagowało na ten akt przemocy, apelując o zakończenie patologicznych zachowań w polskim futbolu. Lukas Podolski, były piłkarz i właściciel Górnika Zabrze, potępił zdarzenie i zapowiedział finansową pomoc dla rodziny zmarłego, podkreślając swoje wsparcie dla kibiców, ale dystansując się od tchórzliwych i pozbawionych skrupułów zachowań.
Mateusz Borek w programie Kanału Sportowego stwierdził, że nadszedł czas, aby głośno powiedzieć „stop” przestępstwom i patologiom, które przebierają się w polski futbol. Dodał, że obecnie 99,999 procent kibiców to normalni ludzie, którzy wspólnie budują polską piłkę. Dziennikarz Weszlo.com Jakub Białek ocenił reakcję Wisły Kraków jako „znakomitą i niezwykle ważną”, wskazując, że zabijanie człowieka w imię barw klubowych jest czymś znacznie niższym niż barbarzyństwo.
Stanowisko Wisły Kraków i działania prewencyjne
Wisła Kraków wydała oświadczenie, w którym stanowczo potępia wszelkie akty przemocy i agresji. Klub jednocześnie sprzeciwia się automatycznemu łączeniu go i jego społeczności z działaniami konkretnych osób. Podkreślono, że posługiwanie się nazwą, barwami czy symbolami Wisły, ani deklarowanie sympatii do klubu, nie oznacza reprezentowania go ani działania w jego imieniu.
Jarosław Królewski, prezes Wisły Kraków, zapowiedział zakaz wnoszenia transparentów i gadżetów związanych z ruchami kibolskimi na stadion Wisły. Stwierdził, że osoby narzucające historycznemu klubowi wartości nie są kibicami Wisły Kraków i zamierza być w tej kwestii bardzo radykalny. Uważa, że dialogiem ze swoimi kibicami jest w stanie dojść do porozumienia.
Grupa „Młoda Ferajna” zyskała na znaczeniu po rozbiciu przez śledczych bojówki Wisła Sharks. Dziennikarz Szymon Jadczak opisywał, że młodzi kibice z Nowej Huty początkowo wieszali na stadionie transparenty przeciwko tym, którzy współpracowali z policją, i chwalili się w internecie. Z czasem ich działania eskalowały do przemocy, obejmującej podpalenia samochodów, ataki maczetami, siekierami i rakietnicami, zarówno na osiedlach, jak i w centrum miasta. Nagrania z tych akcji były publikowane w mediach społecznościowych.
Ujawniono również, że część członków tej grupy trenowała lub nadal trenuje sporty walki w siedzibie Towarzystwa Sportowego Wisła przy ulicy Reymonta. Koordynatorem jednej z sekcji jest Marcin N. ps. „Maniek”, który został skazany na 10 lat więzienia za udział w śmiertelnym pobiciu Tomasza C. ps. „Człowiek” w 2010 roku.
Marek Jóźwiak podkreślił, że „Młoda Ferajna” to nie są kibole, lecz mordercy, i należy to jasno nazwać. Zaznaczył, że ta gra musi się zakończyć, a pytanie brzmi, ilu znajdzie się naśladowców, a ilu potępi takie działania. Policja prosi o kontakt osoby, które rozpoznają mężczyznę z opublikowanych zdjęć, pod numerem telefonu 47 83 52 908 lub w dowolnej jednostce policji.
Source: wiadomosci.wp.pl



