Emocjonujący mecz i kontrowersyjna końcówka
Mecz pomiędzy Śląskiem Wrocław a Widzewem Łódź zakończył się remisem 3:3, jednak to ostatnia akcja spotkania wywołała najwięcej dyskusji. W doliczonym czasie gry, przy wyniku remisowym, doszło do sytuacji w polu karnym Śląska, która zdaniem wielu powinna zakończyć się rzutem karnym dla Widzewa.
W siódmej minucie meczu Widzew musiał grać w osłabieniu po czerwonej kartce dla Przemysława Wiśniewskiego. Mimo to, goście prowadzili do przerwy 2:0 po bramkach Mario Garcii i Frana Alvareza. Po przerwie Śląsk zdołał zdobyć bramkę kontaktową, a później doprowadzić do remisu po golach Przemysława Banaszaka i Enissa Shabaniego.
W ostatnich sekundach meczu, po dośrodkowaniu w pole karne, Emil Kornvig z Widzewa został uderzony w twarz przez zawodnika Śląska. Sędzia Marcin Kochanek nie podyktował rzutu karnego i zakończył spotkanie. Co więcej, sytuacja nie została sprawdzona przez system VAR, co wywołało falę oburzenia wśród zawodników i sztabu szkoleniowego Widzewa, a także wśród ekspertów piłkarskich.
Reakcje po meczu
Trener Widzewa, Aleksandar Vuković, nie krył swojego rozczarowania po meczu. Stwierdził, że istnieją ludzie bezkarni i tacy, których można ukarać, a za takie podejście do pracy inni mogliby stracić posady. Podkreślił, że sytuacja z końcówki meczu była ewidentnym rzutem karnym dla jego drużyny.
Również piłkarz Widzewa, Mateusz Żyro, wyraził swoje niezadowolenie, nazywając sytuację z ostatniej akcji ewidentnym rzutem karnym. Zaznaczył, że zawodnik Śląska uderzył Kornviga w twarz, a sędzia zakończył temat, twierdząc, że sytuacja została sprawdzona.
Decyzja sędziego spotkała się z szerokim echem w mediach i wśród ekspertów. Żelisław Żyżyński, dziennikarz, napisał: „Piłkarz Śląska uderza w twarz piłkarza Widzewa, który może walczyć o piłkę w powietrzu. Jak to nie jest karny, to ja już nie wiem, co karnym jest”. Podobne zdanie wyraził Mateusz Kalina z Eurosportu, zastanawiając się, dlaczego sędzia nie podszedł do monitora VAR.
Analiza sytuacji przez ekspertów
Przemysław Langier, dziennikarz i analityk piłkarski, określił faul na Kornvigu jako „tak ewidentny, że bardziej być nie może”. Zwrócił jednak uwagę na wcześniejszy kontakt Mateusza Żyry z Jehorem Macenką, co mogło mieć wpływ na decyzję sędziego. Mimo to, Langier podkreślił, że sytuacja była na tyle złożona i ważna, że sędzia główny powinien mieć możliwość obejrzenia powtórki na monitorze VAR, aby podjąć świadomą decyzję.
Marcin Tarociński, doradca zarządu Widzewa Łódź ds. społecznych, również wyraził swoje oburzenie, pisząc o „ogromnym poczuciu krzywdy w ostatniej minucie”. Sędzia FIFA, Arkadiusz Kamil Wójcik, również stwierdził wprost: „Nie wiem, jak to wytłumaczyć – brak karnego dla Widzewa”.
Mimo remisu 3:3, który przyniósł obu drużynom po jednym punkcie, końcówka spotkania pomiędzy Śląskiem Wrocław a Widzewem Łódź z pewnością będzie jeszcze długo analizowana i komentowana w środowisku piłkarskim.
Source: przegladsportowy.onet.pl




