Iga Świątek pokazała odmienioną grę podczas ćwierćfinału turnieju WTA 1000 w Toronto, gdzie zmierzyła się z Dianą Sznajder. Jej występ charakteryzował się spokojem i koncentracją, co było widoczne na korcie. W pewnym momencie meczu, w sztabie rywalki, trener Sascha Bajin opuścił boks, co mogło być reakcją na bezradność jego podopiecznej wobec dominacji Polki. Po meczu Świątek zwróciła uwagę na wietrzne warunki atmosferyczne, które sprzyjały jej grze.
To był 39. mecz Igi Świątek w tym roku, a jednocześnie dopiero trzeci, w którym jej rywalka nie miała żadnej szansy na przełamanie. Polka nie przegrała ani jednego swojego gema serwisowego, co zdarzyło się dopiero po raz piąty w tym sezonie. Diana Sznajder, sklasyfikowana na 17. miejscu w światowym rankingu, nie zdołała zdobyć ani jednego breakpointa. Świątek, zajmująca ósme miejsce w rankingu WTA, dominowała przez cały mecz, który trwał godzinę i cztery minuty.
Dominacja na korcie i wyzwania
Mecz zakończył się wynikiem 6:2, 6:1 na korzyść Polki. Pomimo tego, że Diana Sznajder wygrała losowanie i wybrała serwis, od razu straciła swoje podanie. Tempo narzucone przez Świątek było dla Rosjanki zbyt trudne do utrzymania. Skala przewagi Polki była wyraźna, co przypominało jej mecze z czołowymi rywalkami z 2022 roku, kiedy to dominowała na kortach.
Wcześniej w tym sezonie, Iga Świątek miała podobne występy. Trzy miesiące temu wygrała 6:1, 6:2 z Jessiką Pegulą w ćwierćfinale turnieju WTA 1000 w Rzymie. Jeszcze wcześniej, w marcu w Indian Wells, pokonała Karolinę Muchovą 6:2, 6:0 w 1/8 finału. W obu tych przypadkach Polka nie była zagrożona w żadnym ze swoich gemów serwisowych.
Po tych zwycięstwach Iga Świątek mierzyła się z Eliną Switoliną, co okazało się trudnym wyzwaniem. W Indian Wells, Switolina pokonała Polkę 2:6, 6:4, 4:6, a Świątek popełniła wtedy 42 niewymuszone błędy. Dwa miesiące później, w Rzymie, po dobrych meczach z Pegulą i Naomi Osaką (6:2, 6:1), Switolina ponownie okazała się lepsza, wygrywając 4:6, 6:2, 2:6. W tym meczu Świątek zanotowała 50 niewymuszonych błędów.
Przygotowania i nadchodzące wyzwania
Obecnie Iga Świątek awansowała do półfinału w Toronto, co jest jej najlepszym wynikiem w tym sezonie. Przed meczem ze Sznajder, Polka zmierzyła się z Martą Kostiuk, gdzie po przegranym pierwszym secie 3:6, zdołała odwrócić losy spotkania, wygrywając 6:1, 6:2. W tym meczu Świątek miała problemy z serwisem w pierwszym secie, zdobywając zaledwie jeden punkt po 17 serwisach.
Przed turniejem w Toronto, Iga Świątek odbyła najdłuższy blok treningowy na kortach twardych. Podkreślała, że jest zadowolona ze wspólnych zajęć i ma na celu wprowadzenie wszystkich zmian, które Francisco Roig, jej trener, chciałby zobaczyć w jej grze. Mówiła, że może teraz bardziej skupić się na aspektach technicznych, które Francisco chciał poprawić. Roig nie jest obecny na turnieju w Toronto, ale Świątek jest z nim w stałym kontakcie, a ich spotkanie zaplanowano w Cincinnati.

W półfinale w Toronto, Iga Świątek ponownie zmierzy się z Eliną Switoliną. Switolina, zajmująca dziewiąte miejsce w rankingu WTA, w ćwierćfinale pokonała Jekatierinę Aleksandrową (19. miejsce w rankingu WTA) wynikiem 3:6, 6:0, 6:3. Mecz ze Switoliną będzie dla Świątek najtrudniejszym możliwym testem w tym roku.
Source: przegladsportowy.onet.pl




