Zacięty początek spotkania i interwencje bramkarzy
W niedzielnym meczu Ekstraklasy, Widzew Łódź pokonał Jagiellonię Białystok 2:0, przerywając tym samym serię siedmiu kolejnych spotkań wyjazdowych bez zwycięstwa w lidze. Było to również pierwsze ligowe zwycięstwo łodzian nad Jagiellonią od ponad czterech lat. Spotkanie w Białymstoku zakończyło także serię sześciu kolejnych zwycięstw Jagiellonii nad Widzewem w Ekstraklasie.
Początek meczu charakteryzował się powolnym rozwojem akcji. Gospodarze z Białegostoku utrzymywali się przy piłce, podczas gdy podopieczni trenera Aleksandara Vukovicia szukali okazji do kontrataków. W 15. minucie spotkania, bramkarz Widzewa, Bartłomiej Drągowski, popisał się podwójną paradą. Najpierw obronił strzał Jesusa Imaza, a chwilę później skutecznie interweniował po próbie Kajetana Szmyta. Drągowski, były bramkarz Jagiellonii, zanotował tego dnia cztery udane obrony, co miało istotny wpływ na wynik meczu.
W 37. minucie Widzew domagał się rzutu karnego, jednak sędzia Damian Kos, po sygnale z wozu VAR, nie wskazał na jedenastkę. Pierwsze 45 minut meczu obfitowało w brutalne faule, a nie w składne akcje. W efekcie, trzech zawodników łódzkiej drużyny otrzymało żółte kartki. Wśród napomnianych znaleźli się Mariusz Fornalczyk, Emil Kornvig i Steve Kapuadi. Po stronie Jagiellonii żółte kartki otrzymali Jeremy Agbonifo, Apostolos Konstantopoulos, Guilherme Montoia i Nik Prelec.
Przed meczem, pomocnik łódzkiej ekipy Emil Kornvig, wyraził nadzieję na zdobycie trzech punktów, podkreślając wagę walki i kreowania sytuacji. Zaznaczył również, że początek sezonu nie zawsze odzwierciedla jego cały przebieg. Jagiellonia rozpoczęła sezon znakomicie, zdobywając sześć punktów w dwóch pierwszych kolejkach, a także odnosząc zwycięstwo w eliminacjach Ligi Europy przeciwko Glasgow Rangers. Widzew natomiast, w dwóch wcześniejszych spotkaniach tego sezonu, zgromadził dwa punkty za dwa remisy.
Decydujące minuty drugiej połowy
Na pierwsze trafienie w Białymstoku kibice musieli czekać do 52. minuty. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, Sebastian Bergier, niepilnowany, skierował piłkę głową do siatki, otwierając wynik meczu. W tej sytuacji błąd popełnił bramkarz Jagiellonii, Sławomir Abramowicz, który minął się z futbolówką. Próbował on później przekonać arbitra, że był faulowany, jednak bezskutecznie.

Zaledwie dwie minuty później, zanim piłkarze Jagiellonii zdążyli otrząsnąć się po stracie pierwszej bramki, wynik wynosił już 0:2. Mario Garcia posłał świetną górną piłkę z lewej strony do Frana Alvareza. Hiszpan ze spokojem przełożył piłkę na lewą nogę i precyzyjnym, podkręconym strzałem tuż przy słupku podwyższył prowadzenie Widzewa. Bramkarz Jagiellonii mógł jedynie obserwować lot piłki.
Po stracie drugiego gola, Jagiellonia straciła impet. Akcje tworzone przez miejscowych były szybko neutralizowane przez obrońców Widzewa, a do czystych strzałów dochodziło coraz rzadziej. Wprowadzony po stracie dwóch bramek Nik Prelec, próbował odmienić losy spotkania. W 90. minucie jego strzał został umiejętnie obroniony przez Drągowskiego, a w doliczonym czasie gry Słoweniec trafił w poprzeczkę.
Konsekwencje i nadchodzące wyzwania
Dla trenera Jagiellonii, Adriana Siemieńca, była to pierwsza porażka z Widzewem w roli szkoleniowca. Wcześniej, w sześciu spotkaniach, zawsze odnosił zwycięstwa. To zwycięstwo było pierwszym wyjazdowym triumfem Widzewa od 14 lutego.
W następnej kolejce Widzew Łódź zmierzy się u siebie z Koroną Kielce. Natomiast Jagiellonia Białystok ma przed sobą przede wszystkim rewanżowe spotkanie w Glasgow z Rangersami w ramach eliminacji do europejskich pucharów. Mecz w Białymstoku oglądało 18 122 widzów.
Składy drużyn przedstawiały się następująco:
- Jagiellonia: Sławomir Abramowicz – Norbert Wojtuszek (79′ Zachary Zalewski), Bernardo Vital, Yuki Kobayashi (46′ Apostolos Konstantopoulos), Guilherme Montoia – Jesus Imaz, Eryk Kozłowski (67′ Sergio Lozano), Anders Klynge – Jeremy Agbonifo (46′ Rodrigo Conceicao), Youssuf Sylla (58′ Nik Prelec), Kajetan Szmyt.
- Widzew: Bartłomiej Drągowski – Marcel Krajewski (67′ Jusuf Gazibegović), Przemysław Wiśniewski (77′ Mateusz Żyro), Steve Kapuadi, Mario Garcia – Fran Alvarez, Emil Kornvig, Juljan Shehu, Mariusz Fornalczyk (77′ Angel Baena) – Karol Świderski, Sebastian Bergier (77′ Lindon Selahi).
Source: sportowefakty.wp.pl




